pl.planet.wikimedia

April 11, 2016

PMG

Jak coś dodać do Wikidanych

Ponieważ zostałem, po raz kolejny, poproszony o pomoc przy Wikidanych, zdecydowałem się na stworzenie obrazkowej dokumentacji dotyczącej tego projektu.

Jest ona dostępna tutaj.


by pmgpmg at April 11, 2016 05:56 PM

February 07, 2016

Tar Lócesilion

Strategia i kontrowersje 2

Po tygodniu druga część twórczości Liama pt. Strategia i kontrowersje, jak on to ujął, „montgomerologii”, pseudonauki wzorowanej na watykanistyce czy sowietologii (od Montgomery St. w SF, gdzie mieści się siedziba WMF). Bohaterką odcinka jest Anne Clin ([[user:Risker]]), która mówi pracownikom WMF, co robią, a co powinni. Jeżeli nie czytaliście pierwszej części „montgomerologii”, zróbcie to, zanim zaczniecie czytać tę tutaj…


Odkąd napisałem pierwszy tekst z tej serii, podsumowujący kilka równoczesnych kontrowersyjnych spraw, będący próbą ukazania wspólnego mianownika tych wątków, nastąpiło trochę zawirowań w siedzibie Wikimedia Foundation. Najłatwiejsze do zauważenia jest to, że na skutek nacisków, m.in. petycji społeczności, wypowiedzi kilku byłych członków Rady Powierniczej i nagłośnienia sprawy w mediach Arnnon Geshuri zrezygnował z wyznaczonego mu miejsca w Radzie Powierniczej, co podsumował The Signpost. Ta rezygnacja miała miejsce pomimo kompletnie bezprecedensowego zachowania pochodzącego z Doliny Krzemowej Guya Kawasaki, który zagłosował przeciwko petycji do Rady Powierniczej pomimo tego, że jest członkiem Rady. To było zresztą jego pierwsze publiczne wystąpienie odnoszące się do Wikimediów, odkąd został członkiem Rady – co opisałem na meta.

Chociaż dobrze przyjęto newsa w sprawie Geshuriego, myślę że ta sprawa osiągnęła punkt krytyczny dlatego, że była łatwa do zdefiniowania i wiązała się z zero-jedynkową decyzją: odejść albo zostać. Większości problemów nie da się tak łatwo rozwiązać. Mam więc nadzieję, że jako że ta sprawa jest w większości za nami (została tylko delikatna kwestia zalezienia kogoś na miejsce Geshuriego [to też za nami – Rada wyznaczyła Maríę Sefidari, której w 2015 skończyła się kadencja i która w 2015 o mały włos nie została wybrana przez społeczność – przyp. tłum.]), możemy wrócić do bardziej fundamentalnych problemów związanych z przywództwem.

Wcześniej w tym miesiącu The Signpost opublikował szczegółowe wyniki ankiety przeprowadzonej wśród pracowników WMF:

Rozumiemy, że dobre 93% z 240 pracowników odpowiedziało na ankietę. Chociaż wskaźnik poczucia dumy z pracy w WMF i zaufania do bezpośrednich przełożonych osiągnął 90%, odpowiedzi na cztery inne pytania mogą sprawić, że uniesiesz brwi:

  • wyższe kierownictwo przedstawiło wizję, która mnie motywuje: 7% na „tak”,
  • wyższe kierownictwo dba, żeby pracownicy byli poinformowani o tym, co się dzieje: 7% na „tak”,
  • mam zaufanie do wyższego kierownictwa: 10% na „tak”,
  • wyższe kierownictwo efektywnie zarządza zasobami (ludzkimi, finansowymi, wysiłkiem) w kierunku osiągania celów Fundacji: 10% na „tak”.

The Signpost dowiedział się, że wśród „C-levels” (wyższego kierownictwa) zaufanie do kierownictwa ma tylko jedna osoba.

Tydzień później szefowa działu kadr Boryana Dineva – osoba przydzielona do prawdopodobnie najtrudniejszej obecnie pracy w WMF – podsumowała ankietę na comiesięcznym, publicznie nagrywanym spotkaniu Monthly Metrics: (41:47)

Zauważyliście kompletny brak jakiegokolwiek napomknięcia o tym, o czym napisał The Signpost? Nie tylko wy. W części spotkania poświęconej pytaniom i odpowiedziom Frances Hocutt zadała pytanie powtórzone później przez Aarona Halfakera: „dlaczego nie rozmawiamy otwarcie o najbardziej niepokojących wynikach ankiety”? (56:01)

Sądzę, że wyjątkowo niskie zaufanie pracowników do wyższej kadry, łącznie z „C-levelsami”, jest bezpośrednio związane z:

  1. brakiem przejrzystości w określeniu strategii od czasu, gdy dobiegł końca poprzedni plan strategiczny i gdy miało miejsce kilka falstartów (np. ankieta z dwoma pytaniami), co prowadziło do nagłych i niewyjaśnionych zmian w działach czy opóźnień,
  2. ostatnich oczywistych problemów z przestrzeganiem organizacyjnych wartości. W tym przypadku zwłaszcza wartości „niezależności”, „różnorodności” i „przejrzystości”.

Anne Clin – szerzej znana wikipedystom jako Risker – zgrabnie połączyła te wątki na początku miesiąca w swoim wystąpieniu na corocznym spotkaniu pracowników. Wystąpienie zatytułowała „Miejcie oko na Misję”. Powiedziała:

Obserwatorzy Wikimediów wiedzą od pewnego czasu, że Fundacja zadecydowała, że search and discovery będzie strategicznym priorytetem. Nie jest jasne, na podstawie jakiej decyzji tak się dzieje, ale trzeba to odnieść do Misji i „globalnego i skutecznego rozpowszechniania informacji”. Nie jest to coś, co zostało przedstawione na strategicznych konsultacjach w 2015, nie było dyskutowane w wezwaniu do działania. Niedawne ogłoszenie o grancie od Knight Foundation mówi nam, że zostanie on wykorzystany do badań i stworzenia beta-poprawek dotyczących wyszukiwania informacji w projektach Wikimedia. Bez wątpienia Search and Discovery, który już ma wielu utalentowanych pracowników, pojawi się w okolicy samej góry proponowanych priorytetów strategicznych, kiedy zostaną w przyszłym tygodniu przedstawione społeczności, i zostanie mu przydzielony spory kawałek budżetu 2016–2017. Wyniki z badań finansowanych z grantu Knight Foundation prawdopodobnie nie ukażą się wystarczająco szybko, żeby posłużyć się nimi przy projektowaniu budżetu.

To jest jedyne zdjęcie, jakie potrafię znaleźć z tamtego wystąpienia – Anne przy pulpicie mówi o Radzie:) [board to po angielsku zarówno rada, jak i deska – przyp. tłum.]

Jak widać, przewidywania Anne nie sprawdziły się. Z 18 koncepcji zaproponowanych na konsultacjach tylko jedna zdaje się być bezpośrednio związana z pracą Search and Discovery: „Rozpoznanie sposobów skalowania treści tworzonych, weryfikowanych i wspomaganych maszynowo”. Jest to dosłownie ostatnia na liście 18 koncepcji (po 6 w „Zasięgu”, „Społecznościach” i „Wiedzy”) i stonowana słowem „rozpoznanie” (zamiast bardziej określonymi „zwiększenie” czy „dostarczenie”). W ten sposób ten niby-ukryty element strategii prowokuje pytanie: skoro to tak mała część udokumentowanej strategii, dlaczego otrzymuje nieproporcjonalnie dużo pracowników, finansów, naszej uwagi? Wszystkie projekty przedstawione na stronie „Discovery” i w ich planie trzyletnim są pożądane i mile widziane, ale niewątpliwie zespół ma nadmiar pracowników przygotowanych do znacznie bardziej ambitnych wyczynów.

Znów Anne:

To ujęcie Misji zostało ostatnio znowelizowane w listopadzie 2012 – i jest włączone do statutu Wikimedia Foundation. A ta nowelizacja Misji miała miejsce niedługo po tym, co wielu z nas pamięta jako decyzję o „zawężaniu skupienia”. Zwróćcie uwagę na to, co nie zostało włączone w treść Misji:

ani słowa o Wikimedia Foundation jako organizacji „technicznej i grantowej”. Podczas gdy duża część budżetu jest poświęcona tym kwestiom, Rada wciąż uznaje, że pierwszorzędną misją jest rozpowszechnianie materiałów edukacyjnych, nie technologia czy granty…

Engineering – albo, jak teraz się nazywa – Product, w 2012 miał określone trzy ważne cele: rozwinąć VisualEditor, rozwinąć opcje mobilne i zrobić duży wyłom w długotrwałym długu technicznym. Dwa pierwsze przeszły długą drogę: nie bez czkawki, ale mamy duży postęp. Było też trochę pracy nad długiem technicznym – HHVM jest jedynym znacznym osiągnięciem. Ale rdzeń MediaWiki wciąż zawiera sporo zbędnego kodu, konające i niekochane rozszerzenia oraz eksperymenty, które zawiodły donikąd. Nie ma tu większej poprawy; właściwie widzimy dobudowywanie się długu technicznego, kiedy powstają nowe rozszerzenia i potem tracą wsparcie, bo ktoś zmienił zespół albo opuścił organizację. Rozszerzenia i narzędzia utrzymywane przez wolontariuszy cierpią na enropię, kiedy wolontariusz decyduje się na pójście swoją drogą i nie ma planu właściwego zarzucenia jego oprogramowania albo zintegrowania i wspierania go. Nie ma oczywistego planu wspierania i utrzymywania infrastruktury, zamiast tego mamy tylko rozmowę o nowych rozszerzeniach, nowych produktach. Z zewnątrz wygląda to tak, jakby Fundacja była zajęta robieniem objazdów zamiast łatania dziur w autostradach.

Jak rozumiem, pierwotnie wniosek do Knight Foundation był znacznie większy niż otrzymane 250 tys. dolarów. Jimmy Wales stwierdził, że zastrzeżenia co do szczegółów tego grantu to „temat zastępczy”, a zaniepokojenie wykluczonego z Rady Jamesa Heilmana spowodowane problemami z jawnością jest „kompletną jebaną bzdurą” (co spowodowało, że James ogłosił, że niedługo dostarczy dowody na poparcie swoich twierdzeń). Mam nadzieję, że niedługo zostanie opublikowana umowa grantowa, co dał znać Jimmy, żebyśmy właściwie wiedzieli, co zostało obiecane.

Warto zauważyć, że wspomniane wyżej „wezwanie do działania” było częścią planu rocznego 2015–2016, ale ocena ryzyka została opublikowana w tym tygodniu. Prawdopodobnie została napisana razem z resztą dokumentacji, ale zapomniano ją opublikować. Tak czy inaczej zawiera ona kilka raczej ironicznych informacji, kiedy czyta się je post factum:

Ryzyko: niepowodzenie w stworzeniu silnej, spójnej kultury pracy opartej na wartościach może spowodować odejście wartościowych pracowników.

Strategie łagodzenia ryzyka:

  • Ustanowienie inicjatyw, które wspierają nasze zobowiązanie do różnorodności i stworzenie przestrzeni konstruktywnej, bezpośredniej i szczerej komunikacji.
  • Efektywna komunikacja i słuchanie pracowników w sprawie przyjmowanych wartości i inicjatyw.

Co ważne, Postanowienie o Celu zawarte w statucie WMF stanowi, że WMF będzie wykonywała Misję „we współpracy z siecią indywidualnych wolontariuszy i niezależnych organizacji, w tym Czapterów, Organizacji Tematycznych, Grup Użytkowników i Partnerów”. Odpowiada temu ostatnia z Wartości: „Nasza społeczność jest naszym największym kapitałem”. Na spotkaniu w ten weekend Rada będzie musiała ustalić, czy obecne wyższe kierownictwo potrafi dowieść, że dotrzymuje ww. wartości – w szczególności „koordynacji” i „jawności” w swojej wizji prezentowanej społeczności i pracownikom – i czy potrafi zrealizować najnowsze postanowienia strategiczne.

Edit: w ciągu godziny od publikacji tego tekstu i dzień przed spotkaniem Rady na stronie dyskusji Lili opublikowano „tło grantu na Silnik Wiedzy”.

Liam Wyatt, Strategy and controversy, part 2, CC BY-SA 4.0


by Tar Lócesilion at February 07, 2016 02:29 AM

January 30, 2016

Tar Lócesilion

Strategia i kontrowersje

Ostatnio przeczytałem drugi post z serii ‘Strategy and controversy’ autorstwa Liama Wyatta ([[user:wittylama]]). Z kolei znajomy Liama z FDC, Michał Buczyński ([[user:Aegis Maelstrom]]), napisał na fejsie:

Polacy mogliby się bardziej zainteresować tym jak te projekty w ogóle działają. Pierwsze pokolenia Wikipedystów z pl wiedziały to z musu, nowym chyba się wydaje, że to się wszystko dzieje automagicznie.

Pomyślałem, że warto częściej pisać o sprawach międzynarodowych, o strategii Fundacji (vel strategii ruchu Wikimedia?). Jeżeli tylko czujemy się wikipedystami czy wikimedianami, powinniśmy wiedzieć, że to dotyczy każdego z nas. Może zamiast zmiany skórki usuną nam stronę główną? Pozwalam sobie, za zgodą Liama, opublikować tłumaczenie pierwszego posta ‘Strategy and controversy’ z 8 stycznia tego roku…


W przyszłym tygodniu są 15 urodziny Wikipedii, pierwszy szkic długo oczekiwanego planu strategii Wikimedia Foundation (WMF) zostanie udostępniony do konsultacji, a wczoraj zaczęło się coroczne spotkanie „wszystkich pracowników”. Tymczasem… na górze toczy się walka o duszę WMF.

lead_boardtrustees
Kelly Battles i Arnnon Geshuri
Myleen Hollero, CC BY-SA 3.0

Przypuszczam, że to nie jest spis niezwiązanych ze sobą incydentów, a część szerszego problemu: część Rady Powierniczej i dyrektor wykonawcza Wikimedia Foundation uważają, że WMF należy traktować jak organizację technologiczną w stylu firmy .com, bez oglądania się na pracowników i bez wiedzy społeczności. Ja natomiast zawsze uważałem, że Wikimedia Foundation jest edukacyjną organizacją non-profit, której przydarzyło się funkcjonować głównie na polu technologicznym. Oczywiście rozwijanie oprogramowania jest kluczowe dla naszej pracy i powinno mieć przydzieloną proporcjonalną część pracowników oraz budżetu, ale to środki, nie cele.

Całe to tło sprawia, że przyszłotygodniowy [już jest – przyp. tłum.] szkic strategicznego planu jest bardzo ważnym dokumentem. Jego odpowiednikowi na lata 2010–2015 towarzyszył wielki projekt konsultacyjny, tym razem była tylko ankieta na dwa pytania. Jak mi powiedział Philippe Beaudette (za zgodą na publikację), Community Facilitator pierwotnego procesu ustalania strategii, a później Director of Community Advocacy (który także ostatnio opuścił WMF),

Wikimedia Foundation ma jeden jedyny strategiczny kapitał: społeczność edytujących. Inne organizacje mają wielkie zaplecze techniczne, tony pieniędzy, dobre oprogramowanie, bystrych pracowników… ale żadna nie ma społeczności. Szczerze mówiąc, smutno mi, że ten jeden jedyny strategiczny kapitał nie jest już w centrum wyznaczania strategii.

W listopadowej prezentacji znalazła się zapowiedź wyznaczania strategii, w której przedstawiono trzy priorytety (slajdy 28–30): 1. „bardziej globalne zaangażowanie ludzi (zasięg)”, 2. „dopasowana pomoc społecznościom (społeczność)”, 3. „szerszy zakres treści (wiedza)” i opisano potrzebę „określenia priorytetów zasadniczej pracy” (slajdy 32–33). Wszystko to chwalebne cele, ale tylko przykładowe („budowa objętości”, „wzrost zaufania”, „rozwój narzędzi”).

Mimo wszystko podejrzewam, że główny strategiczny kierunek został już po cichu określony. W skrócie, wygląda na to, że będzie próba stworzenia internetowej Następnej Wielkiej Rzeczy™ kosztem rozwijania tej wielkiej rzeczy, którą już mamy.

  • Jak w maju zauważyła Risker, „wydaje się, że Search and Discovery, nowy zespół, ma wyjątkowo dobrych pracowników z nieproporcjonalną liczbą informatyków, podczas gdy, jak się wydaje, w pozostałych obszarach informatyków brakuje”,
  • czerwcowa prezentacja pracowników „Zapowiedź strategii” traktuje o stworzeniu „silnika wiedzy, w który użytkownicy, instytucje i komputery z całego świata wnoszą wkład i odkrywają wiedzę”. FAQ nad-zespołu Discovery opisuje ten projekt jako „poprawę obecnej infrastruktury CirrusSearch wielojęzyczną, wieloprojektową wyszukiwarką zwracającą odpowiedzi bardziej związane z zadanym pytaniem oraz włączanie nowych źródeł danych do naszych projektów”,
  • we wrześniu Knight Foundation przyznała grant w wysokości 250 tys. dolarów na budowę „silnika wiedzy”. Dwa dni temu ogłosiła to WMF. To „ograniczony grant”, ale, jak to opisał Pete Forsyth, nie ma żadnej dokumentacji – np. opisu spodziewanych rezultatów – oprócz krótkiego FAQ,
  • jak wspomniałem wyżej, mamy dwie osoby z Doliny Krzemowej wyznaczone do Rady Powierniczej. Dołączą do grona, w którym z Doliny Krzemowej jest już inwestor venture capital Guy Kawasaki oraz sam Jimmy Wales, przedsiębiorca internetowy. Nie ma nikogo wyznaczonego ze względu na jego zawodowe doświadczenie w edukacji, sektorze non-profit, społecznościach czy krajach rozwijających się.

Zgadzam się z ogólnym założeniem, że wikimediową wyszukiwarkę można poprawić, ale nie znam nikogo, kto uważa, że „zindeksowany i strukturalizowany zasób Zjednoczonych Źródeł Otwartych Danych” powinien być tym jedynym strategicznym priorytetem. Rozpoczynanie czegoś zupełnie nowego jak Zjednoczona Wyszukiwarka jest ciężkie i próba włączenia zewnętrznych źródeł (tamten link sugeruje włączenie US Census i DPLA) jest jeszcze cięższe, szczególnie że technicznych potrzeb jest tak wiele. Cytując Philippe’a raz jeszcze, „na przykład naprawa relacji między językami i projektami, albo budowa zestawu narzędzi dla administratorów na urządzenia mobilne, albo spłacanie naszego technicznego długu, albo wprowadzenie opieki/zarządu/kontroli nad najważniejszymi narzędziami w celu zapewnienia ich stabilnego rozwoju…” itd.

Funds Dissemination Committee (w którym zasiadam jako członek wybrany przez społeczność) oświadczył w listopadzie, że jest „przerażony sposobem, w jaki WMF przedsięwzięła roczny i strategiczny plan oraz podejściem WMF do jawności finansowania (albo jej brakiem)”. W odpowiedzi WMF rozważa przedstawienie planu rocznego 2016–2017, opartego na ww. planie strategicznym, w procesie spełniającym pod względem jawności i szczegółowości standardy wymagane od uczestników programu Annual Plan Grant [program finansowania stowarzyszeń typu Wikimedia Polska przez WMF – akurat my {jeszcze} w tym nie uczestniczymy, ponieważ {póki co} wystarczają środki z OPP – przyp. tłum.].

W następnych tygodniach okaże się, do jakiego stopnia zmiana podejścia ludzi z Doliny Krzemowej – czy to na podobieństwo podejścia pracowników i społeczności, czy nie – jest prawdziwa. Jak ówczesny przewodniczący Rady Powierniczej Jan-Bart de Vreede powiedział, przedstawiając Lilę Tretikov jako nową dyrektor wykonawczą,

Jesteśmy unikatowi pod wieloma względami, ale nie na tyle, żeby zignorować podstawowe trendy i ogólnoświatowe zmiany w korzystaniu z internetu i wyszukiwaniu wiedzy… mam nadzieję, że wszyscy będziecie częścią tego następnego kroku w naszej ewolucji. Ale rozumiem, że jeżeli zdecydujecie się na odwik, to być może będzie to tym, co ma być.

Tymczasem może was zainteresować trzypunktowy plan dla nad-zespołu Discovery, dla bardziej technicznych jest tablica na Phabricatorze i lista mailingowa. W końcu, na cokolwiek to się zda, pojęcie „silnik wiedzy” jest już zarzucone.

Liam Wyatt, Strategy and controversy, CC BY-SA 4.0


Liczę na komentarze. Gdziekolwiek, byle wyszło na to, że inni polscy wikipedyści wiedzą więcej niż wcześniej. Może ktoś się zaangażuje. Nie ukrywam, że bliżej mi do podejścia technologicznego niż edukacyjnego, z wielkim jawność: więcej; !important.

Tłumacząc tekst przekonałem się, że bariera językowa jest ogromna. Lingua franca Wikimediów jest angielski, w zw. z czym Australijczyk zapodaje losowe cytaty skąd chce i ile chce, a Polak musi tłumaczyć wszystko: od dokumentacji, przez oficjalne wypowiedzi WMF odwołujące się do dokumentacji, do komentarzy do tych wypowiedzi, i oczywiście komentarzy komentarzy. W efekcie w meta-społeczności jest nadreprezentacja English natives, Holendrów itp., a Polacy żyją na na marginesie obiegu informacji. Uff, behold interesting times we live in.


by Tar Lócesilion at January 30, 2016 04:20 PM

January 20, 2016

Tar Lócesilion

Zlot Zimowy się udał. Rozmontujmy biurokrację.

Organizacja wspaniała, fotki ładne, trunek smakował, współlokator na medal, nocne rozmowy udane. Sukces odtrąbiony, formuła się sprawdziła, chcemy jeszcze. Wśród zlotowiczów było jednak kilka osób, które inaczej mierzą sukces. Między innymi ja, bo interesuje mnie program i zmiany wywołane tym, co się działo. Jeszcze bardziej interesuje mnie to, że zmian nie ma, chociaż wiemy, jakie powinny być…

1. Co nam przyniósł Zlot

Polimerek mówił ciekawie o anatomii i fizjologii (cenne spostrzeżenia!), ale część druga, dyskusja, rozmyła się i chyba roztrwoniliśmy Polimerkowe zagajenie. Następnie ukłony dla Encego za pomoc w tłumaczeniu VE/instrukcji, bez niego bym sobie nie poradził. Później przez kilka godzin dopracowywałem tłumaczenie do plwiki, więc wyłączyłem się z programu. Błyskawiczne prezentacje przyniosły likwidację „próżnych wyrażeń” i poprawkę w streszczeniu WP:WER. To mi się podoba!

Następnego dnia rano mocne uderzenie na mózgi członków Stowarzyszenia: 50 kompozytorów, fach Alenutki, crowdfunding, fundraising, pracownik od fundraisingu, budżet WMPL. State of Wiki Loves… i rezygnacja z WLZ 2016. Na końcu warsztat warsztatów. Ale wcześniej najważniejsze:

2. „Warsztat: Komunikacja z nowicjuszami” by Magalia

Jeżeli nie wprowadzimy pomysłu Wierylee (48h na dopracowanie nowego artykułu przed likwidacją/przeniesieniem do brudnopisu – nawet takiego bez źródeł), jeżeli nie zrozumiemy, że brak wyrozumiałości, pisanie na szybko i na chłodno do nowych to też gryzienie, jeżeli nie poluzujemy obrony ozetów, nie zainwestujemy w 5. filar (moim zdaniem zapomniany) to będzie źle i cały zlot do kosza. Już nie jest dobrze, bo nic, o czym wspomniałem w tym akapicie, jak dotąd nie zostało przedstawione w Kawiarence.

Halibutt i Magalia dowiedli, że gryzienie jest problemem. Uczestnicy zlotu potrafili wymienić tylko jeden nick ponoć gryzącego wikipedysty, jakby gryzienie nie było problemem całej społeczności i jakby ktoś „gryzł bardziej”. A przecież to, że ktoś ponoć gryzie, wiemy tylko z relacji prowadzących warsztaty – to nie jest nasza własna myśl. Kiedy powiedziałem „znajdźcie drugi nick, trzeci”, zlotowicze wyglądali na zaskoczonych. Pojawił się pomysł „za gryzienie do KA”. KA nie przyjmie skargi na gryzącego, choćby dlatego, że:

  1. nikt kontaktujący się z nowymi nie jest – pardonez-moi mon français – chamem. Dzisiejsze „gryzienie” to standardowe komunikaty i wydaje się, że jeżeli ktoś odstaje od reszty, to pozytywnie, tzn. wielu z nas musi się poprawić, a nie niewielu z nas można by odesłać do KA. Wniosek: testy, komy i inne muszą być zintegrowane i przeredagowane, muszą też wymuszać na wstawiającym dodanie kilku słów (nie skrótów) od siebie,
  2. prosimy nie gryźć nowicjuszy”, zredagowane jak esej, nie jest zasadą, czymś „normatywnym”, nie zawiera przykładów, nie jest jasne i łamanie tego „prosimy” nie jest podstawą działania KA (zob. polityka arbitrażu). Pierwszy punkt polityki mówi o konflikcie personalnym, a czwarty o łamaniu zasad pisania artykułów, w związku z czym piąty filar (IAR) i wszystkie pochodne to „bezzębne” wytyczne. Wniosek: trzeba wprowadzić kategorię odpowiadającą angielskiemu behavioral guidelines, a „nie gryź nowicjuszy” uczynić zobowiązaniem do bycia wyrozumiałym, wraz z zanonimizowanymi przykładami z edycji na plwiki.

3. Polska szkoła edytowania. Źródło gryzienia

Fabrice Florin (WMF) promował culture of kindness. „Bądźmy bardziej mili”. Moim zdaniem Fabrice próbował zmniejszać objawy, ale nie dotarł do przyczyn. Gryzienie nie jest brakiem bycia miłym. Jest ono w większości nieświadome i wynika z przyzwyczajenia do formalizmu. Być może pewną rolę odgrywa wychowanie w systemie prawa kontynentalnego. Trzeba mieć dużo serca i luźny stosunek do zasad, żeby nie gryźć. Wiem co piszę, sam czasami gryzę Halibutta.

Dużym osiągnięciem był odwrót od głosowań na rzecz dyskusji. Jednak równocześnie sformalizowaliśmy sposób pisania artykułów, traktując zalecenia i usus tak samo jak zasady, czyli „rób tak i nie inaczej”, zamiast „jeśli nie wiesz jak postępować, postępuj tak”. Trzeba zaktualizować, posprzątać teksty zasad i zaleceń (co już trwa: NPOV, WER, zob. MoS), wyjaśnić podział na zasady i zalecenia, rozbić je na podkategorie (w tym: dot. edytowania artykułów, dot. zachowania), wzmocnić IAR, ŚMS i poluzować sposób interpretacji. Wtedy nie będzie podstaw do tłoczenia nowicjuszom jedynie słusznego sposobu edytowania.

Masti powiedział mi na zlocie: „szanuję to, co robisz, ale rozbiłbym ścianę, o którą się opierasz”. Jeśli chodzi o edytowanie artykułów, popieram mastiego.


by Tar Lócesilion at January 20, 2016 05:00 PM

January 07, 2016

Tar Lócesilion

2015 w Wikimediach od strony technicznej

Jest to rozszerzona wersja tekstu, który ukazał się na blogu Stowarzyszenia. Umieściłem tu więcej informacji, które zainteresują doświadczonych użytkowników…

Ruch Wikimedia to niemal synonim społeczności użytkowników, dlatego programiści muszą szanować przyzwyczajenia. Z kolei programistów jest niewielu, jak na tak popularną witrynę jak Wikipedia. To sprawia, że zmiany idą małymi krokami i nawet najważniejsze z nich bywają obarczone wadami, których nie sposób szybko rozwiązać. Opiszę kilka – moim zdaniem największych – zmian po technicznej stronie Wikimediów. Pomijam mnóstwo drobnych usprawnień. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do archiwów Tech News i na mojego bloga, gdzie znajdziecie „wersję rozszerzoną” niniejszej notki.

 

  1. Flow

Oprogramowanie stron dyskusji. Nie wygląda jak strona MediaWiki, tylko składa się z wątków i postów, jakie znamy chociażby z Facebooka, serwisu, na którym dyskusje wikipedystów są chyba bardziej wartkie niż w Wikipedii. Ja osobiście jeśli mam dyskutować, wolę komentować pod postem, niż uprawiać typową dla Wikipedii epistolografię. Niestety, brakuje kilku ważnych funkcji (takich jak przenoszenie postów między wątkami), niektóre gadżety dostępne w naszej Wikipedii blokują działanie Flow, a nade wszystko został on chłodno przyjęty przez dużą część społeczności. Trafił więc do zamrażarki, w międzyczasie jego twórcy zajęli się rozbudową powiadomień. Na początku 2016 roku rozbudowane powiadomienia trafią do użytkowników. W 2016 można się spodziewać uzupełnienia niektórych braków.

Więcej informacji

 

  1. Globalne konto użytkownika

Kamień milowy, magia ukazująca chyba najlepiej, że Wikimedia są jedyne w swoim rodzaju. Dopiero w 2015 roku zdołano zagwarantować, że konto użytkownika jest jedno na wszystkich (niemal 900) wiki projektów Wikimedia. Nikt nie może sobie wybrać naszej nazwy użytkownika, wszędzie mamy ten sam nick, to samo hasło i bez odrębnej rejestracji możemy edytować jakuckie Wikiźródła czy afrykanerskie Wikibooks. Wszędzie mamy tę samą tożsamość. Pojawiło się zielone światło do zbudowania wielu bardzo użytecznych narzędzi. Są to między innymi:

Jednolita strona użytkownika – jeżeli nie utworzyłem strony użytkownika na wspomnianych jakuckich Wikiźródłach, nie jestem dla jakuckich wikiskrybów Panem Nikt, ponieważ widzą moją stronę użytkownika w takiej postaci, jaką edytowałem na Meta-Wiki. Jest pomysł, żeby coś o podobnej funkcji zrobić dla stron dyskusji (chyba będzie to inaczej działało).

Rozbudowane powiadomienia – projekt, którym zajmują się obecnie twórcy Flow. Edytując jedną wiki – powiedzmy anglojęzyczną Wikipedię – zobaczymy, że na innej wiki – powiedzmy polskojęzycznym Wikisłowniku – ktoś nam podziękował, albo nas zawołał, albo napisał na naszej stronie dyskusji, albo… Prace nad tym projektem trwały dość długo i jestem bardzo ciekaw, jak przyjmie go polskojęzyczna społeczność.

Więcej informacji

 

  1. Liczne poprawki w edytorze wizualnym

Od tego roku edytor wizualny o wiele lepiej niż edytor kodu źródłowego radzi sobie z wstawianiem przypisów do stron internetowych i publikacji mających DOI, z tabelami oraz wzorami matematycznymi. Mamy możliwość przeskakiwania między edytorami dowolną liczbę razy bez utraty zmian, co weszło mi w krew chyba lepiej niż sprzątanie kodu… Możemy też ładować pliki na Commons, nie wychodząc z okienka edycji artykułu. Obecnie około połowa użytkowników niezalogowanych edytuje za pomocą edytora wizualnego, co daje 14% wszystkich edycji autorstwa nie-botów. Ten odsetek plasuje nas w wikimediowej normie.

Zastanawiam się, jakim hamulcem jest niechęć doświadczonych użytkowników wyrobiona w lipcu 2013 – bo na pewno jakimś jest. Wiem, że niektórzy chcieliby, żeby edytor wizualny obsługiwał takie skrypty jak WP:SK. To nie ma sensu, on nie edytuje kodu, zwróćcie uwagę, że Microsoft Word też tego nie robi. Łatwiej użyć skryptu w edytorze wikikodu i przełączyć się na wizualny – sam tak robię.

Więcej informacji

 

  1. Przegrupowanie Engineering, Community Tech i Wishlist Survey

W kwietniu 2015 przegrupowano dział techniczny Wikimedia Foundation (WMF). Struktura podzielona według zadań (wyznaczonych wewnętrznie) została zmieniona na podzieloną według potrzeb (zewnętrznych). Jeden zespół zajmuje się potrzebami czytelników, inny – edytorów, jeszcze inny – zaawansowanych wikipedystów. Co prawda WMF musi popracować nad przejrzystością procesu decyzyjnego, ale przynajmniej wiadomo, kto za co powinien być odpowiedzialny. Dla społeczności najbardziej interesująca jest chyba ankieta – lista życzeń, w której wybrano dziesięć najważniejszych zadań dla zespołu pracującego dla zaawansowanych wikipedystów.

Więcej informacji

 

  1. Content Translation

Narzędzie ułatwiające tłumaczenie artykułów. W niektórych językach działa świetnie: dzięki niemu powstały dziesiątki tysięcy artykułów i tylko pojedyncze trafiły do kosza. Niestety Content Translation nie daje rady przy przypisach bibliograficznych i językach fleksyjnych, co bardzo przeszkadza polskojęzycznym wikipedystom. Dodatkowym problemem jest brak dobrego autotranslatora (czekamy na podłączenie autotranslatora sprawnie tłumaczącego na polski z rosyjskiego). Ten produkt wymaga jeszcze wielu usprawnień i jego autorzy mają tę świadomość. Mają także świadomość, że brakuje im etatów.

Więcej informacji

 

  1. Grupa ds. badań i rozwoju

Skoro pomijamy drobne uprawnienia, polscy wolontariusze wypadają blado w porównaniu z amerykańską korporacją. Na początku roku podsumowaliśmy badanie stron pomocy, dzięki któremu wiemy, jak zabrać się za poprawę ich funkcjonalności. W połowie roku pojawił się pomysł przetłumaczenia Manual of Style obecnego w anglojęzycznej Wikipedii. W 2016 roku ten temat będzie kontynuowany. Serdecznie zachęcam do pomocy w pisaniu przewodnika redakcyjnego (kontakt).

Więcej informacji

 


by Tar Lócesilion at January 07, 2016 01:50 PM

December 04, 2015

Tar Lócesilion

5 fajnych propozycji w ankiecie dla gików 2015

Mowa o Ankiecie-liście życzeń społeczności 2015, która trwa do 14 grudnia. Najpierw w przypadkowej kolejności wymienię propozycje, na które możemy głosować (zachęcam), potem notka podsumowująca + informacja o szerszym kontekście (kto, po co, kiedy)…

1. Globalne repozytorium szablonów, modułów i gadżetów

Od razu widzę zagrożenia, po pierwsze szablonów służących temu samemu będzie więcej niż mrówków, po drugie dokumentacja szablonów będzie najczęściej tylko po angielsku, po trzecie nieudane będą ew. wszystkie poważniejsze próby standaryzacji (w dowolnym celu: czy to dla ułatwienia niezorientowanym, czy dla odrestaurowania designu).

Ale szansa jest większa niż zagrożenia: nie trzeba będzie kopiować kodu, pilnować aktualizacji (kompatybilności) rozproszonych wersji, może uda się zbudować międzynarodową społeczność pilnujących szablony (oby to nie wyszło tak) i, mając doświadczenia Commons, powziąć na starcie postanowienia co do minimalnych standardów, np. metadanych. Do tego dojdzie dostępność fajnych gadżetów, które obecnie są tylko na enwiki wyłącznie dlatego, że nikomu nie chce się ich popularyzować (por. koszty transakcyjne).

2. Autoarchiwizacja linków zewnętrznych

Jedną z największych zmór są martwe linki zewnętrzne (ob. 133 tys. na plwiki). Najlepiej byłoby, żeby każdy link zewnętrzny dostawał prędzej czy później swój zarchiwizowany odpowiednik podany na wiki, ale obrobienie wszystkiego przez wolontariuszy czy ich boty jest niewykonalne. Chyba nie ma szczegółowego pomysłu, jak to zrobić, ale kierunek jest słuszny, towarzysze, i ja go wspieram.

3. Podziękowania dla anonimowych użytkowników

Wiadomo, że nawet stałe IP nie jest do końca stałe, co niby przesądza o tym, że lepiej nie nawiązywać relacji z anonimami. Ale nawet jeśli podziękowanie może trafić w nie te ręce co trzeba, to i tak czasem brakuje możliwości wysłania pozytywnej reakcji za dobrą edycję. Teraz przecież dla anonimowych mamy tylko narzędzia do zadawania bólu (anuluj, cofnij, blokada) i jakoś nie rezygnujemy z blokad tylko dlatego, że czasami biją po łapkach nie tych co trzeba (jak np. wtedy, kiedy tłumnie byliśmy w zablokowanym hotelu).

4. Globalna strona dyskusji użytkownika

Skoro jest globalna strona użytkownika, to mogłaby i być globalna strona dyskusji. To super funkcja dla osób działających na >1 wiki. Myślę, że będzie to działała inaczej niż globalna strona użytkownika. Ta funkcjonuje w ten sposób, że nasza strona użytkownika na Meta-Wiki wyświetla się na azerskich Wikiźródłach, jeśli tam nie ma analogicznej strony. Czujemy już, o co chodzi? Globalna strona użytkownika działa tam, gdzie lokalnej strony nie ma i jest to stabilne, bo tylko ja mogę tworzyć swoją stronę użytkownika. Natomiast strona dyskusji jest po to, żeby ją inni tworzyli, czyli azerski wikiskryba ma móc edytować jakby gdzie indziej (az.wikisource), a my mamy móc widzieć jakby gdzie indziej (pl.wikipedia). To troszkę atrapa Flow, bo Flow jest na zewnątrz wobec wszystkich wiki i to on jest prawdziwie globalną stroną dyskusji.

5. Ex aequo ulepszenia Obserwowanych

Co tu dodatkowo opisywać: obserwowanie użytkownika (świetne do obserwowania nowicjuszy, trolli, współpracowników), obserwowane cross-wiki (piszę polskojęzyczną Wikipedię i Wikisłownik, na jednym widzę Obserwowane z obydwu).

Globalizacja!

Jak widać, jestem fanem cross-wiki/globalizacji/centralizacji. Po pierwsze w życiu niektórych wikipedystów przychodzi moment, kiedy aktywizują się na innych projektach i oddzielenie serwisów wiki zaczyna im coraz bardziej przeszkadzać. Po drugie niektóre rzeczy w Wikimediach zaczynają ze sobą współgrać między wiki, a niektóre są całkiem scentralizowane (choćby konto użytkownika).

Kto, po co, kiedy

Żeby wiedzieć, czym jest Ankieta-lista życzeń społeczności 2015 (2015 Community Wishlist Survey), należy znać szerszy kontekst, czyli zespół, który ją rozkręcił, i proces decyzyjny, którego etapem jest Ankieta.

271px-community_wishlist_survey-svgBodajże w kwietniu 2015 dział Engineering Wikimedia Foundation (WMF) został zreorganizowany tak, żeby poszczególne zespoły zajmowały się grupami „interesariuszy”, „uczestników” czy też personae. Wyodrębniono np. czytelników (zespół Reading), edytorów (Editing) i, co ważne, doświadczonych wikipedystów (Community Tech). Jak w lecie powiedział Matma Rex (Software Engineer, WMF), nikt nie wie, czym będzie się zajmował Community Tech i każdy sobie wyobraża, że tym, co wyobrażającemu jest potrzebne. Wiadomo było tylko tyle.

Wreszcie zespół ogłosił, że społeczność sama zadecyduje. Mieliśmy miesiąc na nadsyłanie propozycji tego, czym Community Tech ma się zająć, a potem dwa tygodnie na głosowanie na 10 najfajniejszych propozycji. W głosowaniu może wziąć udział każdy, kto wykonał 100 edycji, nie ma ograniczenia liczby propozycji, które można poprzeć/skrytykować. Prawo do komentowania ma absolutnie każdy. Następnie zespół przeprowadzi ewaluację 10 najpopularniejszych propozycji i weźmie się do roboty. A będzie tego trochę. Powyżej zamieściłem infografikę ilustrującą ten proces, szczegóły są tutaj.


by Tar Lócesilion at December 04, 2015 02:27 PM

November 18, 2015

PMG

Zdezaktualizowany komplement

Wiecie jak wygląda nieświadomy komplement dla Wikipedysty? Tak
 
Przyznaję, że w ciągu ostatniego tygodnia przysiadłem trochę do Zdezaktualizowanych. Siedziałem. Oznaczałem oraz rewertowałem. Zrobiłem w ciągu tygodnia ponad 2000 oznaczeń. Stan Zdezaktualizowanych spadł z tradycyjnych około 4000 tysięcy do około 2000. Lag z 40 dni spadł do 25 dni.
 
Efekt – zwykle w ogłoszeniach wiszące ogłoszenie  z gatunku „Przyjdź, pomóż, ojczyzna czeka” o zdezaktualizowanych zostało zamienione przez coś innego.
 
Fajnie widzieć efekt ciężkiej pracy przez tydzień.
Jednocześnie mam świadomość, że taka osoba-spychacz jest potrzebna stale żeby nie było takich kolejek. Kiedyś taką osobą był Maikking. Później Elfhelm. Później PG. Teraz takiej osoby brak. Dlatego trochę pomogłem.
Ale przyznaję ze przeglądać te edycje to często jest koszmar wikipedysty. Ci wrestlerzy z wszelkimi błędami jakie można wynieść z wyuzdanej fantazji polonisty. Ci hip-hopowcy, którzy mają same przekleństwa. Te miasta, w których ludzie dodają link do forum osiedla na którym są 4 posty.
Ciężko jest być dobrym wikipedytą na Zdezaktualizowanych.

by pmgpmg at November 18, 2015 06:55 PM

October 28, 2015

Tar Lócesilion

Wikipodróże w stanie zagrażającym życiu

Można się spodziewać, że tak jak Wikipedia jest codziennie potrzebna każdej osobie potrzebującej zdobyć szybką wiedzę na określony temat, tak Wikipodróże staną się ważnym źródłem informacji turystycznych.

– tak 15 lutego 2013 na blogu Stowarzyszenia o nowym projekcie siostrzanym pisali Alan ffm, Kpjas i Marek Mazurkiewicz. Plany były ambitne; Kpjas stwierdził, że Wikipodróże są w stanie powtórzyć sukces Wikipedii. Na początku serwis miał kilkunastu aktywnych użytkowników i ok. 2 tysiące stron zaimportowanych z Wikitravel. Trzeba było poprawić te strony, a także stworzyć mechanizmy, które każda wiki mieć powinna. Wybrano kilku tymczasowych adminów, w tym gronie znalazłem się i ja…

Od początku moim zadaniem było dbanie o porządek w przestrzeniach meta, o przyrost formy nie większy od przyrostu treści. Przykładowo usunąłem strony związane z biurokratami, skoro biurokraci funkcjonują tylko na dużych, starszych wiki. Podobnie, dopóki społeczność liczy kilka – kilkanaście osób, sztywny regulamin przyznawania uprawnień, kopia z Wikipedii, w nowej wiki byłby biurokratyczny. Pomimo licznych propozycji do dziś żadnego nie ustaliliśmy i dobrze.

Stagnacja przyszła szybko: zapał kilkunastu osób wyczerpał się zaraz po starcie, nowi ich nie zastąpili. Rozwijanie zalążków okazało się nieatrakcyjne, chęć rozwijania „dodatków” (stron meta czy szablonów obsługujących bardziej meta niż main) była większa. W kwietniu 2015 Drozdp i Kpjas zrezygnowali z miotły admina, Ślimaczek dostał nówkę (na pół roku), ja swoją utrzymałem (na pół roku) i tylko Alan ffm utrzymał swoją na stałe. Teraz Wikipodróże mają jednego administratora i moim zdaniem lepsze to niż duże grono nieaktywnych Niegdyś Zasłużonych.

Nie ma strategii przyciągnięcia nowych użytkowników. 1,5 roku od uruchomienia Wikipodróży ukazał się wpis na blogu o 3 tysiącach haseł (pamiętamy, ok. 2 tysiące były już na starcie), wygłoszono 2–3 prezentacje na konferencjach Wikimedia Polska i jeśli chodzi o wsparcie organizacyjne, to byłoby na tyle.

Kolejny projekt siostrzany leży i się nie rusza. Czy przywrócimy mu dobrą kondycję? Czy powinniśmy się starać? Na pewno zewnętrzne wsparcie Stowarzyszenia skierowane na robienie edycji (np. wikigranty) powinno być najwyżej dodatkiem do edycji zrobionych niezależnie od Stowarzyszenia, tak jak to ma miejsce w Wikipedii i Commons. Inaczej wyszłoby coś, co nazywam „przetaczaniem krwi martwemu”. To brutalne, wiem, ale tak każe ostrożność wydawania 1% OPP i zasada wolontariackiego, oddolnego rozwoju Wikimediów. Tylko jak sprawić, żeby pacjent sam zaczął oddychać, wstał i poprosił o suplement diety?


by Tar Lócesilion at October 28, 2015 06:22 PM

August 17, 2015

Tar Lócesilion

Zdjęcia z Prezydentem Andrzejem Dudą dostępne na Creative Commons

Na przykład to, Michała Józefaciuka z Kancelarii Senatu, licencja CC BY-SA 3.0 (wziąłem je stąd):

Andrzej Duda składa przysięgę. Na zdjęciu widoczni: Bogdan Borusewicz Małgorzata Kidawa-Błońska. Zgromadzenie Narodowe 6 sierpnia 2015.Czy ochrona wizerunku kłóci się z wolnymi licencjami? Nie. A czy sytuację zmienia to, że jest to wizerunek osoby publicznej? – moim zdaniem absolutnie nie. Zauważyła to Kancelaria Senatu, dzięki uprzejmości której powyższe zdjęcie mogę wykorzystać. Ale jeżeli zdjęcie jest urzędowe, a nie pochodzi z Kancelarii Senatu, mamy problem…

Na razie Kancelaria Prezydenta utrzymuje – według mnie zbędne – obwarowania ustanowione w czasie kadencji Bronisława Komorowskiego, o których pisałem rok temu za Dziennikiem Internautów. Kontynuację zauważył Hipsterski maoizm, temat podchwycił naTemat, Dziennik Internautów napisał raz jeszcze, a ja czekam na poważną rozmowę z Kancelarią, tzn. wymianę oficjalnych pism (na papierze). Bez tego problem się nie rozwiąże, bo wątpię w moc sprawczą maili.

Nie załączę przyciemnionego zdjęcia przedstawiającego PAD z Małżonką, bo nie kliknę „Akceptuję”, skoro naprawdę nie akceptuję. Sami zobaczcie: galeria zdjęć, kliknijcie prawym przyciskiem, wybierzcie „Zapisz zdjęcie”.

Swoją drogą, na razie nie zostałem pozwany za publikację zdjęcia z czasów Prezydenta Bronisława Komorowskiego (jednorazowy czyn niedozwolony, znieważenie Prezydenta, być może zabranie fotografowi spodziewanych dochodów, wystarczy). Mam na myśli to zdjęcie:

s268721825? – To jakieś metadane pochodzące z Kancelarii Prezydenta. Chyba pozwalają ustalić, jakie zdjęcie zmodyfikowałem.

Więcej zdjęć wysokiej jakości, na wolnych licencjach, przedstawiających osoby publiczne, którym to nie przeszkadza; zdjęć pochodzących z Kancelarii Senatu, czasem unikatowych w skali światowej, znajdziecie tutaj.

PS Warto dodać, że to Kancelaria Senatu jest chlubnym wyjątkiem od działalności wszystkich, od Kancelarii Prezydenta po urzędy gmin, bo zasadą jest utrudnianie obywatelowi wykorzystywania podobnych publikacji.


by Tar Lócesilion at August 17, 2015 04:10 PM

May 27, 2015

Tar Lócesilion

Wikimedia Hackathon 2015

Raz do roku odbywa się Hackathon, spotkanie inżynieryjnej części („działu ajti” – uch – nie lubię tej intuicyjnej nazwy) ruchu Wikimedia, ludzi tak różnych afiliacji, krojów i kolorów, jak same Wikimedia. Hackathon 2015 odbywał się w Lyonie, od piątku do poniedziałku 22–25 maja…

Wśród ponad setki uczestników byli pracownicy działu Engineering WMF, pracownicy WMDE (w szczególności ci prowadzący Wikidane), członkowie społeczności zainteresowani sprawami technicznymi (wśród nich Community Liaisons z WMF i ja), informatycy używający oprogramowania MediaWiki do własnych celów (ang. third party, także MediaWiki stakeholders).

Hackathony polegają głównie na tym, że w wielkiej sali ustawia się duże stoły, uczestnicy siedzą przy swoich laptopach i pracują nad usprawnieniami, które wcześniej zaplanowali. Lista zadań przewidzianych do ruszenia, warsztatów i prezentacji do przeprowadzenia, spotkań do odbycia na tegorocznym Hakathonie jest tutaj. Oprócz tego była sesja pytań i odpowiedzi z Lilą Tretikov i niedzielne barbecue (tak pochłaniające, że zapomniałem o wieczorze wyborczym).

Działo się bardzo dużo, pokrótce o tym, co sam widziałem:

Najważniejsze dla mnie jest to, do czego doszliśmy z Trizkiem, a co omówię szerzej na Konferencji Wikimedia Polska („Użyteczność stron pomocy”). Liczę na to, że podam tu link do nagrania z wystąpienia, teraz tylko jedna z konstatacji: frwiki i plwiki wyglądają niemal identycznie, mamy identyczne problemy, granty moglibyśmy pisać i realizować razem, ale Francuzi mają masę krytyczną, a my nie. Trochę smuci, że na konferencji mam wystąpić w niedzielę jako pierwszy, na rozruszanie, zapewne do zmniejszonego grona, tak jakby temat był średnio istotny. (Może mylę się w ocenie programu konferencji, ale póki co tak właśnie to widzę).

Żeby nie kończyło się smutno, anegdotka: rozmawiam z kolegą z pokoju, Drorem, mieszkańcem Hajfy, mającym polskie pochodzenie, a tu podchodzi jakiś facet i pyta zdziwiony, jak to możliwe, że skumplowani Polak i Żyd rozmawiają o historii. Pytam, co w tym dziwnego i skąd on jest. Z Niemiec. Ha, Dror odpowiada: kumplujemy się i nawet możemy opowiadać sobie żarty o Holocauście, za co kolega Niemiec byłby skazany. Kurtyna, do zobaczenia na Hackathonie 2016 w Jerozolimie.


by Tar Lócesilion at May 27, 2015 07:56 PM

April 25, 2015

Kpjas

Wyjątkowy. Jak welu Wikipedystów

David Shankbone

Ten post został napisany parę lat temu i pozostał w wersji roboczej, a teraz go dopiero odgrzebałem.


David Shankbone
Prawdopodobnie niewielu w Polsce o nim słyszało. Nawet w gronie polskich Wikipedystów. A jest to postać nietuzinkowa, która wiele zrobiła dla Wikipedii (Wikimediów) i jest znana daleko poza jej kręgami.

David Shankbone. Bo to o nim mowa, jest pisarzem i fotografem z Nowego Jorku. Już wiele lat temu zwróciłem na niego uwagę ponieważ jego determinacja i siła przebicia pozwoliła mu wykonać dla Wikipedii/Wikimediów zdjęcia bardzo znanych osób z życia publicznego i polityki. Wartość takich zdjęć opublikow anych na licencji CC, w tamtym czasie była, nie do przecenienia przy problemach licencyjnych ze zdjęciami dostępnymi w internecie.

Tysiące zdjęć w wysokiej rozdzielczości Davida Shankbone'a ilustruje hasła w Wikipedii i projektach siostrzanych. Jego kreatywna działanie pozwoliło zilustrować wolną treść wolnymi ilustracjami.

Strona użytkownika David Shankbone na angielskiej Wikipedii.

Zdjęcia Davida Shankbone na Wikimedia Commons.

Nie tylko z działalności fotograficznej jest znany David Shankbone. Na Wikinews, siostrzanym projekcie Wikipedii, którego domeną jest dziennikarstwo obywatelskie, David przeprowadził ponad 40 wywiadów ze znanymi postaciami ze świata show-businessu i polityki.

Z niewiadomych mi powodów David Shankbone zniknął z Wikipedii i Wikimedia Commons w połowie 2014 roku.

by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at April 25, 2015 11:47 AM

March 28, 2015

Tar Lócesilion

Fakt czy mit: autorstwo w Wikipedii

To materiał na szeroką pracę. W języku polskim wydano już jedną, pt. Autorstwo „zbiorowe” na przykładzie Wikipedii; jej autorką jest dr Marlena Jankowska, która nawet gościła na Konferencji Wikimedia Polska w 2011 r. Autorka analizuje model współpracy „kontrybutorów”, którzy niekoniecznie są autorami, niekoniecznie współautorami, a na gruncie naszej ustawy właściwie nie wiadomo kim są. Ta publikacja jest wyjątkowa przez sam fakt opisywania Wikipedii, który niezbyt pasuje do atmosfery naukowego dyskursu, a jako że jest pionierska, wywiera wpływ na inne publikacje, m.in. na pachnący farbą drukarską komentarz do ustawy o pr.aut. pod redakcją dra Damiana Flisaka…

Wątek autorstwa w Wikipedii wypłynął przy okazji omawiania wymogu oznaczenia autorstwa w ramach cytowania:

W pełni reguły cytatu będą miały zastosowanie do utworów, które są wykorzystywane w utworze tworzonym z myślą o udostępnieniu na licencji CC (np. zacytowanie cudzego utworu w haśle Wikipedii udostępnianym na licencji CC). W przypadku cytowania utworów udostępnianych na licencjach CC, które nie zawierają wyraźnego wskazania autorstwa (np. hasła w Wikipedii), wymóg podania imienia i nazwiska oraz źródła zostanie spełniony w przypadku podania linku do strony, na której jest on rozpowszechniany (niekiedy hasło bywa tworzone, redagowane przez kilkadziesiąt osób, ustalenie i wymienienie wszystkich byłoby bardzo utrudnione i nie bywa praktykowane).

CC to oczywiście Creative Commons. W przywołanym fragmencie brakuje słówka „niektóre” przed „hasła w Wikipedii”, a niepotrzebne jest „ustalenie i”. Drobnostki, które stanowią dowody poważnej luki w wiedzy czytelników Wikipedii. Otóż ustalenie autora artykułu w Wikipedii jest możliwe, co więcej, zasadniczo nie powinno być trudne (zakładka „Historia i autorzy” – czy czytelnicy jej nie widzą?), chociaż z praktyką bywa różnie (o ile wersji strony jest wiele) i bywa praktykowane.

Przy cytowaniu (mówimy o ponownym wykorzystaniu fragmentów artykułów) zasadą jest oznaczenie autora, a praktyka niezgodna z tą zasadą jest nieuprawniona, jeżeli nie traktuje się Wikipedii jak prasy (who does & why?), zna się pojęcie autora i umie się posługiwać interfejsem Wikipedii. Z perspektywy user experience doby facewittera widok historii wersji nie jest czytelny, co de facto zwalnia nawet sądy i naukowców z określania autorstwa…

Co ciekawe, wikipedyści, mimo że mają ponadprzeciętną wiedzę o prawie autorskim, też popełniają błąd w tym miejscu, ponieważ umniejszają różnicę między autorem a innymi osobami, które wniosły wkład w zawartość artykułu. Do pewnego stopnia jest to zrozumiałe (twórczość i oryginalność bywają trudne do uchwycenia, pojęcie autora w oprogramowaniu MediaWiki jest używane w innym znaczeniu niż w ustawie itd.), niemniej jednak dobry przykład nie idzie ze strony, z której jest najbardziej spodziewany.

Napiszcie, jeżeli coś pominąłem. W końcu ten wpis też jest na CC.


by Tar Lócesilion at March 28, 2015 01:00 PM

January 04, 2015

Tar Lócesilion

Administrator Wikipedii – fucha najbardziej przereklamowana

Dookoła funkcji administratora Wikipedii narosło wiele stereotypów, niedomówień, faktoidów, które wcale nie pomagają, a może szkodzą. Zawartości Wikipedii szkodzą, oczywiście, bo pojedynczym ludziom znacznie mniej. Dlatego piszę ten tekst. Nie zamierzam ustosunkowywać się do większości tematów, bo napisano już zbyt wiele. Na wkiblogach pisano o m.in. parciu na szkło, weteranach z legitymacją żółtodzioba, GTW, no big deal, kadencyjności, nieaktywności, jest nawet parodia. A przecież to mały ułamek tekstów (pomijam wypowiedzi w Wikipedii w licznych PUA, dyskusjach, esejach itp. oraz książkę Pundita). Jeżeli stworzę nową ogólną teorię admiństwa, to w sposób najmniej spodziewany…

Nieważne, kim według kogo admini Wikipedii byli czy są albo kim powinni być, skupmy się na tym, co tu i teraz, z szybkim zarysem tego, co było.

  • Do egalitarnej społeczności wikipedystów należą administratorzy, którzy Mogą Więcej. Powstaje hipoteza istnienia GTW.
  • Móc Więcej chce wielu, więc każdy, kto coś robi i nie zawali, otrzymuje miotłę. Wykształca się doktryna zwolenników postulatu Wiktoryna, w aktywnej części społeczności następuje równanie w tzw. górę.
  • Po kilku latach liczba aktywnych użytkowników zaczyna spadać, coraz mniej PUA, pojawia się problem nieaktywnych administratorów, szybko nabierający na sile.
  • Móc Więcej znaczy mniej, odkąd zostaje utworzona grupa rewizorów, wiele stron zabezpieczonych na poziomie admińskim dostaje zabezpieczenie na poziomie redaktorskim, niesienie pomocy przestaje być uzależnione od uprawnień, odkąd zaczyna polegać na reagowaniu na pytania nowicjuszy itp.
  • Liczba administratorów spada, spada też jej stosunek do liczby aktywnych użytkowników. Nie wystarczy chcieć miotłę, należy udowodnić użyteczność jej posiadania.

Teraz przestańmy się uważać za wynalazców adminów i weźmy statystyki dotyczące Wikipedii, które mają 50+ kont z uprawnieniami adminów (liczymy boty i inne wyjątki typu naszych arbitrów).

Język Adm. Rej. Rej./adm. Akt. Akt./adm.
ja 51 921900 18076 11181 219
es 81 3444515 42525 16223 200
ru 87 1492605 17165 10634 122
en 1373 23617114 17040 124712 90
fr 170 2061651 12127 15000 88
zh 82 1963783 23949 7145 87
de 252 2048349 8128 18903 75
it 104 1129663 10862 7361 71
sv 69 413763 5997 2575 37
pl 121 658633 5444 3876 32
no 53 316516 5972 1344 25

Adm. to administratorzy, Rej. to zarejestrowani, Akt. to aktywni użytkownicy (co najmniej 1 edycja w ostatnich 30 dniach). Skróty i brak oddzielania części tysięcznych wynikają z małej szerokości szpalty.

W kategorii wszyscy zarejestrowani vs. admini nasz wynik jest ostatni, a w kategorii aktywni vs. admini jesteśmy przedostatni. W obu kategoriach średnia arytmetyczna i mediana, nawet po odjęciu wartości skrajnych, wynoszą od 3,5 raza do 2 razy więcej od naszego wyniku. Czyli co?

Czyli mamy najsilniejsze parcie na admina (miotlarzy jest u nas średnio 3,5–2 razy więcej niż na innych wiki) i jeżeli jakimś źródłem różnic jest ten status, to nasza społeczność jest najmniej egalitarna. Ścieżka zdrowia? trzy razy łatwiejsza niż u frankofonów. Jesteśmy najbardziej narażeni na wandalizmy, nieencyklopedyczne artykuły i inne sprawy wołające o admina? nie, odsetek takich zjawisk jest stały we wszystkich dużych wiki. Po prostu ostro reagujemy na wkład ludzi spoza społeczności, co pokazują dane WMF.

Po drugie, jeżeli jest jakiś sposób na urozmaicenie sobie życia w Wikipedii, to jest nim głównie kandydowanie po uprawnienia administratorskie i nieważne, czy jest społeczna potrzeba większej liczby adminów, czy inne potrzeby są znacznie większe. Po prostu: umiem ekować, dajcie, to wam pomogę.

Może powinniśmy radzić tym, którzy dzielą użytkowników na „zwykłych” , redaktorów i adminów, żeby po „osiągnięciu szczebla” redaktora nie starali się od razu o admina, tylko mieli na uwadze inne funkcje, znacznie ważniejsze z perspektywy wzrostu Wikipedii?

Wadą takich „innych funkcji” jest czysta deklaratoryjność (brak powiązania z uprawnieniem MediaWiki), co oznacza, że jeśli ktoś coś robi, to nie świeci na jego piersi gwiazdka szeryfa, do której się przyzwyczailiśmy, zasługi są inaczej mierzone, a jeśli czegoś nie robi, to może twierdzić inaczej i nie zweryfikujemy tego w logu uprawnień. Hmm, zaraz, czy to brzmi jak wada?

Zaletą jest rozproszenie cech, dzięki którym określamy, czy ktoś jest zasłużony albo godzien szacunku, co prowadzi do typowych zalet dywersyfikacji znanych z zarządzania czy ekonomii, do odciągnięcia uwagi od mitu Pana Admina, do bardziej miękkiej kontroli nad różnorodnymi odpowiedzialnymi, do zróżnicowania kierunków rozwijania Wikipedii, być może do większego skupienia na edytowaniu.

Myślę, że warto pomyśleć w ten sposób i nie kandydować na administratora (zrezygnować z niego), o ile się nie sprząta dużo i regularnie, w długim okresie.


by Tar Lócesilion at January 04, 2015 12:17 AM

December 22, 2014

Tar Lócesilion

Po co nam kolory infoboksów

Eksponować informacje, ograniczyć dodatki

Winter nie zostanie wprowadzony cały naraz jak Vector w 2010, tylko etapami, ponieważ patrząc globalnie, stan obecny jest zbyt skomplikowany, różne projekty wyglądają zbyt różnorodnie. Część wysiłku związanego z ogarnianiem leży po stronie społeczności, np. w zakresie wyglądu samej zawartości stron.

Jak pamiętamy, Winter, produkt fachowców, wyróżnia kolorem to, co jest potrzebne i ważne, a eksponuje informację. Wikimedia różnią się od Facebooka czy Google, gdzie eksponowane są pasek nawigacyjny czy poszczególne funkcje. Na komputerze tego aż tak nie widać, ale kiedy weźmy do ręki smartfona czy tablet – trwa szybki wzrost korzystających z urządzeń mobilnych, co managerowie biorą pod uwagę – widzimy, że czytelnik szukający informacji dostaje ją czarno na białym.

Wracamy do komputera, bo ok. 80% wyświetleń plwiki jest z komputera. Tu często widoczny jest element, który zawiera kolory, chociaż nie musi: infoboks. Na widoku mobilnym wszystko opatrzone klasą infobox jest zwinięte z nagłówkiem „szybkie fakty”. Dopiero po rozwinięciu widzimy zawartość i najważniejsze są tam szybkie fakty, nie kolor tła nagłówków.

Infoboksy mają różnorodne kolory tła. Czy ten stan coś wnosi? O ile zrozumiałe, że zakonnica ma czerń, a kardynał – czerwień, to dlaczego wojna nowożytna jest zielona, a średniowieczna – szara? skąd różnica, skoro chodzi o artykuł, który kolorystycznie się nie kojarzy? jest sporo białych infoboksów (niezwiązanych z medycyną ani chemią) i wg mnie wyglądają świetnie, szczególnie na smartfonie. Dla czytelnika kolorowanka jest bez sensu, tym bardziej, kiedy ma dwa różne infoboksy w jednym artykule. A dla edytującego? Niedawno Język infobox miał ponad 20 kolorów nagłówków do wyboru i 30 parametrów do wypełnienia, a teraz wersja korzystająca z Wikidanych ma 1 kolor i 7 parametrów. Prościej, a merytorycznie bez zmian.

Wprowadzenie ogólnej zasady jest ważne, ponieważ powinno być wiadomo, dlaczego poszczególne infoboksy są zmieniane w dany sposób. Czasami padają pytania: „dlaczego zmieniacie mój infoboks? nie znam żadnych standardów”. Na takiej ogólnej zasadzie skorzysta czytelnik – bo w końcu zastanie sytuację jednolitą – i wikipedysta – bo będzie wiedział, jak ujednolicać / dlaczego jest tak ujednolicone.

Jest jeszcze kwestia, do kogo należy Wikipedia w kontekście zmian w designie. Do wikipedystów, którzy mają prawo do nienaruszalności treści i formy tego co współtworzą, czy do czytelników, którzy konsumują informacje? Myślę, że do czytelników. Tak jest zbudowana wolna kultura, że kluczowe jest swobodne re-use, choćby autorzy protestowali (zob. wątek zdjęć na flickrze). Wikipedia odniosła sukces, skupiła wielu entuzjastów, ale być może, jeżeli nie nadąży za resztą Internetu, umrze z braku twórców albo z braku mody na dzielenie się wiedzą na starym sprzęcie. (Statystyki wzrostu naszej wiki zaczynają być niepokojące.) Kiedy musimy wybrać: ALBO czytelnik ALBO wikipedysta, wybieram czytelnika.

Ważne jest to, żeby Wikipedię było łatwiej edytować, żeby było mniej znaków zapytania, kombinowania i – jak to ujął Wulfstan – infantylności. Opowiem się za ujednoliceniem kolorów.

Czym różnią się propozycje

W przedstawionej sondzie podaliśmy 3 propozycje. Odrzucam propozycję nr 3, ponieważ wydaje się kuriozalne, żeby każdy temat musiał mieć jakiś kolor (a jeśli nie miałby ustalonego jednolitego, to dalej byłaby dowolność i wracamy do punktu wyjścia). Propozycja nr 2 wprowadza dwie reguły: semantyczne związanie z kolorem i decyzja twórców danego tematu. Może być, żeby militaria miały swój kolor, ale np. żeby ekonomia czy historia? bez sensu, jak w propozycji 3. Jeżeli większość wskazałaby na tę opcję, i tak po dłuższym czasie zapytałbym o zmianę decyzji.

Wstawię swoje tyldy przy propozycji 1 a) oraz 1 d). Wyżej wymieniłem powody, dla których lubię biel. Kolor #ddd spotykam w wielu infoboksach, dodaję go do nowo tworzonych / poprawianych i uważam za pasujący do infoboksów. Wyjątki od tego powinny być naprawdę dobrze uzasadnione.


by Tar Lócesilion at December 22, 2014 10:06 PM

October 30, 2014

Rdrozd

Co drugi dziennikarz nie potrafi skopiować obrazka z Wikipedii

W każdej bajce jest nuta prawdy – jeśli ASZdziennik szydzi, że już co drugi polski student nie potrafi skopiować tekstu z Wikipedii – to ma prawie rację. Połowa dziennikarzy i pracowników portali internetowych nie potrafi wykorzystać zdjęć umieszczonych w Wikipedii.

O co chodzi: wszystkie treści umieszczone w polskiej wersji największej encyklopedii świata, a także ilustracje z bazy Wikimedia Commons są na wolnej licencji. Co z tym idzie – może je wykorzystać każdy i w każdym celu, również komercyjnie, bez pytania kogokolwiek o zgodę. Warunkiem jest tylko spełnienie warunków licencji czyli… odpowiednie podpisanie obrazka. Trzeba podać informacje o źródle, autorach i licencji.

Co jakiś czas wrzucam do Wikipedii zdjęcia zrobione przy różnych okazjach. I też co jakiś czas natrafiam na nie w różnych serwisach. Niestety dziennikarze czy też media workerzy z tych portali zdjęcia sobie biorą, ale podpisują je nieprawidłowo.

Przykłady?

Oto moje zdjęcie Piotra Małachowskiego użyte w oficjalnym serwisie miasta Wrocławia.

malachowski

Nie, „Robert Drózd, Wikimedia” to nie jest dobry podpis – bo nie wskazuje na jakich warunkach zostało opublikowane to zdjęcie. Poza tym ja nie jestem żadna Wikimedia.

Tutaj Portal Kujawski i zdjęcie podpisane wyłącznie moim nazwiskiem.

kolodko-bis

Ktoś może powiedzieć – dobre i to, bo mogli ukraść bez jakiegokolwiek podpisu, wtedy bym go nawet nie znalazł.

W ogóle – podpisanie zdjęcia wynika wprost z osobistych praw autorskich, bo podpisane są przecież nawet zdjęcia agencyjne, których autorzy wzięli za to wynagrodzenie. Doceniam dobre chęci, ale to nie wystarczy.

Jak poprawnie opisać zdjęcie?

W bardzo dobry sposób zrobił to np. portal Histmag.org:

histmag-pomnik

A zatem – nazwisko (lub nick) autora  i link do strony użytkownika w Wikimedia Commons oraz pełna nazwa licencji.

Trzeba przyznać pracownikom polskich portali, że opisywanie zdjęć nie jest oczywiste – na stronach Wikipedii pod zdjęciem znajduje się opis licencji, ale on jest dosyć ciężki do zrozumienia.

Całe szczęście jeśli klikniemy w pełną wersję zdjęcia, klikniemy „Więcej szczegółów” i przejdziemy do jego strony na Wikimedia Commons – możemy kliknąć w link „Wykorzystaj ten plik” na górze – wyświetli się gotowiec do użycia w opisie – „sposób oznaczenia pliku”. Można go trochę skrócić, ale to dobry punkt wyjścia. Tu przykład dla wspomnianego wcześniej pomnika kościuszkowców.

pomnik-wykorzystaj

Autorzy blogów mają jeszcze prościej – gotowy kod z obrazkiem do przeklejenia.

Pisałem już kiedyś o tym w artykule: O wykorzystywaniu obrazków z projektów Wikimedia.

I jeszcze – dlaczego o tym piszę?

Zdjęcia z Wikipedii i Wikimedia Commons można wykorzystać bez opłat. Ale bezpłatnie nie oznacza, że bez zobowiązań. Wszystkie treści, które publikujemy w Wikipedii dostępne są na licencji Creative Commons i warunki tej licencji trzeba spełnić.

Mądrą rzecz napisał kiedyś jeden z Wikipedystów na naszej liście dyskusyjnej:

Niestety na fali dyskusji o ACTA w Polsce utrwala się taka czarno-biała wizja świata, że albo każdy może skopiować od każdego wszystko bez żadnych warunków, albo należy wszystko ogrodzić systemem złożonym z abonamentów, płatnych serwisów, a w razie potrzeby inwigilacji i kar. Tymczasem system Creative Commons tworzy bardzo wartościowy model pośredni i warto go promować, także poprzez działania wikipedystów.

Wikipedyści powoli mają dość. Nie chcemy być traktowani jako darmowi dostarczyciele contentu. Wymagamy bardzo niewiele. Tylko wspomnienia o autorze i licencji. To nic, że mało kto kliknie w opis zdjęcia, czy w przypadku kopiowania tekstów zajrzy do zakładki „autorzy”, dla większości czytelników i tak pozostajemy anonimowi.

Na stronach pomocy Wikipedii jest artykuł o kopiowaniu treści poza Wikipedię. Warto go przeczytać, jeśli kiedykolwiek będziecie chcieli je wykorzystać.

Podobne artykuły:

by Robert Drózd at October 30, 2014 11:02 AM

September 05, 2014

Tar Lócesilion

KA, wrzesień 2014

Pięć osób zostanie wybranych do Komitetu Arbitrażowego. Bardzo się cieszę, że do wyborów przystępuje ośmiu kandydatów, w tym przynajmniej dwóch z pełnym wykształceniem prawniczym + ja.

KA to fascynujący mechanizm: regularnie można słyszeć propozycje zmian w jego funkcjonowaniu, ale zaraz potem dochodzić do wniosku, że stan obecny to optimum. Może jestem monotematycznym, przynudzającym furiatem, może te pytania trafiają bardziej w filozoficzną zadumę, niż w trybiki mózgowe, ale pytam jak zwykle: po co to wszystko?

Jak dotąd, w 2014 roku KA przyjął wniosek tylko raz, wszystkich napłynęło sześć. Mało. Niektórzy mówią, że jeden wniosek to czasem dziesiątki godzin, a znajdowanie i ocenianie diffów jest trudne. Prawda, tak trudne, że wielu od tego ucieka, bo nie mają czasu na to, co – jak sobie wyobrażają – niechybnie czeka arbitrów. Tylko czy dobrze sobie wyobrażają? czy wybór to zero-jedynkowe: kupuję bycie arbitrem w takim KA, albo nie zgadzam się na kandydowanie? obrazowo: czy czujny sąsiad ma być specem od medycyny sądowej?

A może jednak potrzebujemy innego KA? czy obecna sytuacja jest odmienna od tej, w której powstawał? może nie trzeba zmienić jednego zdania w Polityce arbitrażu, tylko cały sposób myślenia o konfliktach między wikipedystami? co to jest konflikt? czym on skutkuje? komu i czemu ma służyć KA? jakie dobro chroni?

Jednoosobowe interwencje

Może już największym problemem nie jest godzenie kilku starych kumpli spośród zatwardziałych wikipedystów, tzw. power userów, hermetycznej grupy geeków? Jak powiedział Aegis Maelstrom:

można zacząć się zastanawiać, na ile powinniśmy przekonywać nowe osoby do edytowania, a na ile to jest kwestia zawrócenia ludzi, którzy próbowali, ale im się po prostu nie powiodło

Przypominam: dla mnie złe traktowanie nowicjuszy (krótkie wypowiedzi, slang, wycofywanie eksperymentów, rozszerzanie definicji wandalizmu) jest bardziej szkodliwe niż wstawianie artykułów bez źródeł.

Czy wobec tego KA jako strażnik dobrej atmosfery współpracy ma zajmować się przypadkami najcięższymi (długotrwały spór power userów) czy także (nie zamiast!) najbardziej szkodliwymi (mechaniczne gryzienie nowicjuszy). Proponuję, by jeden arbiter mógł, działając jako KA, zwracać uwagę wampirującym.

Powolutku

Ale to jest postulat strategiczny, wymagający wielu analiz i dyskusji. A prostsze zmiany to:

Krótsze werdykty – teraz są za długie, co do tego zgodzi się większość (konsensusowa, nie demokratyczna). Może trzeba przenieść dokumentację diffową do podstron? czy trzeba pisać tak długie oceny diffów i końcowe uzasadnienia? może uprościć formę? Przerost formy odstrasza, a spójrzmy, nigdzie nie jest napisane, że werdykt ma być długi.

Prostsze odwołania od blokad – może przekazywać takie sprawy trójkom, nie Dziewiątce? Podobno to pomysł Powerka38. Wstępnie – podoba mi się. Angażowanie Dziewięciu nie zawsze jest ekonomiczne.

A może się mylę?

Może czegoś nie przewidziałem? mylę się od początku? źle postrzegam KA? może jednak to Dziewięciu Tanatologów, a nie tylko Stróżów? Chętnie wysłucham komentarzy.

Jak zwykle, pisząc o KA wiem, że ledwo muskam tematu. Wiem, że pominąłem mnóstwo wątków. Obym kiedyś mógł napisać wszystko po kolei, niekoniecznie stylem naukowym.


by Tar Lócesilion at September 05, 2014 10:32 PM

August 14, 2014

Tar Lócesilion

Jeźdźcy lodowców

Byłem na Wikimanii po raz pierwszy w życiu. Późno, ale dzięki temu, że pojawiłem się od razu jako power user, miałem coś do powiedzenia i mogłem nawiązać naprawdę owocne znajomości. Problem stanowiło ogromne pragnienie bilokacji, bo interesuje mnie i to, co w Fundacji nazywają Engineering and Product Development, i sprawy prawnicze, i statystyki, i… Omówię wybrane tematy, tylko po części, bo wielu detali zdążyłem zapomnieć.

Ważne: od września nowy wygląd ma być dostępny jako funkcja eksperymentalna. [Edit: to termin roboczy, sprawa może się ciut przesunąć].

Profesjonalizm

Wikimedia się profesjonalizują. Współpraca z ekspertami (np. GLAM) to przyszłość wzbogacania treści i budowania zaufania do marki Wikimediów. Eksperci są użytkownikami, na których design i interfejs powinny być zorientowane.

Projektujmy Wikipedię tak, żeby fachowiec od egipskich wykopalisk mógł się z nami dogadać, żeby interfejs prowadził go, nie gubił. Ekspert naprawdę nie powinien być przerabiany na geeka od MediaWiki. Jeśli nam się uda, powoli zbudujemy do siebie takie zaufanie, jak Wikipedia w UK.

Tniemy fenomeny

Na ekranie użytkownik ma widzieć tylko to, co mu jest potrzebne, co jest ważne. Zero ozdób, Ockham, biel, minimalizm, ergonomia. Co na stronie Wikipedii jest najważniejsze? – treść. O tym trzeba pamiętać, dlatego paradygmatem jest wewnętrzna spójność i ciągłe pytanie: PO CO?

Brandon w rozmowie ze mą i Borysem powiedział, że zastanawiał się, co się stanie, jeżeli usunie się wszystkie kolory. W Winter kolor jest wyjątkiem, nie regułą. No i jak, brakuje czegoś? przeciwnie – teraz kiedy użytkownik widzi coś pokolorowanego, wie, że to do czegoś służy. Zawartość pozostaje czysta.

Czy kolory w nagłówkach infoboksów są ważne same z siebie? nie. czy potrzebne są różnorodne style a/o/t/fmboksów, np. rozróżnianie integracji (fioletowym) od dopracować (pomarańczowym), ikona po lewej i prawej, indywidualny styl obramowania (np. gruba linia na dole)? też nie. Niektórzy potrafią amboksy dawać do stron dyskusji, a tmboksy do artykułów. Skoro tak, to czy potrzeba je rozróżniać?

Mam w planach [zadanie 1.] zrobienie statystyki wykorzystań ww. 4 szablonów i ograniczenie liczby ich parametrów. Resztę zastąpią klasy zaprezentowane przez May w Styleguide. Przy okazji mnóstwo innych szablonów zostanie sprowadzonych do ww. 4, np. w sposób class=tmbox. Mam też linki do nowej palety ikon, choćby ten. Wprowadzając nową paletę [zadanie 2.], będziemy ograniczali liczbę wariacji ikon, np. {{ikona|treść}}, {{ikona|nowyart}} i {{ikona|dopracować}} zostaną zapewne zunifikowane.

Dłuższa perspektywa

Jest widoczna potrzeba dostosowania interfejsu. Pewną część pracy wykonują pracownicy Fundacji, ale sami też musimy coś dołożyć. Skoro tak, to [zadanie 3.] musimy zebrać ludzi od projektowania stron www, od ankiet i statystyk, od architektury informacji, rzetelnie napisać wniosek o grant do WMPL (jest zielone światło) i wziąć się do pracy. Kiedy? nie wiem, na razie wszyscy potencjalnie zainteresowani są zajęci. Zaskocz mnie, Czytelniku, zgłoś się, porozmawiamy, może coś z tego wyjdzie.

Społeczność!

Równolegle do stawiania na wewnętrzną spójność musimy pilnować odpowiedniego traktowania nowicjuszy i w ogóle siebie nawzajem. Plwiki ma rekordowo niską tolerancję dla nowych artykułów autorstwa nowicjuszy! Czasem mam wrażenie, że arbiter powinien mieć prawo działania jak deus ex machina w stosunku do wampirujących doświadczonych wikipedystów…

Mamy prawo oczekiwać od pracowników Fundacji, że wymyślą nowe rozszerzenia oprogramowania, dzięki którym doświadczeni będą mieli mniej klikania dookoła nowych. Statystyki pokazują, że istniejące mechanizmy (draft, Teahouse, Inkubator) budowane przez wolontariuszy mają wspólne problemy, niemożliwe do rozwiązania na poziomie lokalnym. [Zadanie 4.] dopilnować WMF pod tym kątem.

Wersja mobilna

Statystyki (nie mam linka) pokazują, że na wiki wzrasta ruch z urządzeń mobilnych i stanowi on bardzo poważną część ogólnego ruchu. Społeczności desktopowców muszą to jakoś przełknąć i nauczyć się tak formatować, żeby ich content dobrze wypadał w każdej wersji. To proste, bo sprowadza się do braku kombinowania.

Porównajcie sobie mobilne SG enwiki, dewiki, frwiki, eswiki i naszą, która wydaje mi się znacznie przeładowana, nawet po usunięciu nagłówka i stopki. Biorąc pod uwagę wygląd SG innych dużych wiki, [zadanie 5.] dobrze będzie przedyskutować, czy na pewno chcemy prezentować wszystkie sekcje i w jakiej kolejności. A potem [zadanie 6.] przerobić metastrony tak, żeby były użyteczne nie tylko dla użytkowników komputerów piszących w wikikodzie.

Nieubłagana Zima

Wracamy do punktu wyjścia. Naszą misją jest zebranie całości ludzkiej wiedzy. Nie możemy polegać wyłącznie na hobbystach piszących na komputerach w wikikodzie, gotowych oddać mnóstwo czasu i marzących o zostaniu power userami, bo Wikimedia umrą przed nami. Jeżeli wpuścimy trochę trockizmu do społeczności, wsiądziemy na lodowce, zabijemy smoki i pokonamy raka.


by Tar Lócesilion at August 14, 2014 03:43 PM

July 27, 2014

Tar Lócesilion

Czy Wikipedia nauczy ekspertów?

Uczestniczę w projekcie instytucjonalnym Wikiekonomia, stanowiącym element programu edukacyjnego NBP, z którym współpracują eksperci z SGH i UWr. Założenie: ludzie czytają Wikipedię, wniosek: poprawmy artykuły ekonomiczne. Jestem zdecydowanym entuzjastą tego pomysłu, tematu, składu instytucji.

Niestety, problemy szybko wyszły na jaw. Eksperci pracują w modelu wielokrotnej recenzji, tekst trafia do mnie, a ja powinienem go wprowadzić bez większych zmian do Wikipedii. Jednak mam wątpliwości co do przestrzegania zasady No original research, a realizator projektu, spółka Think Global, musi zamiast autorów dbać o weryfikowalność. Wiele tekstów jest pisanych „z głowy”, sekcja Bibliografia bywa rozumiana nie jako materiały źródłowe, tylko materiały dodatkowe. Pozostaje nadzieja, że wyprostujemy to na ostatecznym etapie i że przyszłość będzie lepsza. Powiedzielibyśmy – ok, wbrew zasadom Wikipedii, ale to przecież eksperci, chyba piszą jak jest, c’nie?

Myślę, że nie wiedzą, że się mylą. Słyszę od wykładowców, że prawnik ma się znać na ekonomii, rozumiem że vice versa, ale póki co ekspert ekonomista nie zna pojęć prawniczych. Może kiedyś tę sytuację naprawią niedawno dopuszczone interdyscyplinarne awanse naukowe.

O co konkretnie poszło? o podstawowe pojęcia, które student prawa musi rozróżniać: osoba fizycznaosoba prawnajednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej (w większości tekstów to pojęcie było pomijane), przedsiębiorstwoprzedsiębiorcafirma. Sięgnąłem do podręcznika „Ekonomia. Zarys wykładu”, Marian Żukowski (red.), Wyd. UMCS, Lublin 2007 i co widzę (wyróżnienia moje):

„Jednoznaczna definicja przedsiębiorstwa w literaturze ekonomicznej nie została sformułowana.” (…) „Przedsiębiorstwo posiada osobowość prawną, którą uzyskuje z chwilą wpisu do rejestru przedsiębiorstw. Osobowość prawna oznacza nabycie przez nie uprawnień podmiotu prawa cywilnego, a więc możliwości zawierania umów, ponoszenia odpowiedzialności majątkowej itp.” (…) „W literaturze ekonomicznej takie sformułowanie celu jest przedmiotem krytyki, istnieje kilka teorii zachowań się firm.”

Prawnik widzi to tak: osoba fizyczna i prawna mogą być przedsiębiorcami, przedsiębiorstwo (o ile nie jest synonimem przedsiębiorcy) nie ma osobowości prawnej, przedsiębiorca nie zawsze ją ma, firma to nazwa przedsiębiorcy, zdolność zawierania umów itp. daje zdolność prawna. Czy ekonomiści mają inne rozumienie ww. pojęć niż prawnicy? czy swoje teksty pisali językiem potocznym, mając pełne dystansu nastawienie do Wikipedii i… nie zważając na niuanse w definicjach?

Nawet jeśli tak, to Wikipedia nie jest czasopismem ekonomicznym, mamy inną metodologię, naczelną zasadą jest neutralność wobec dyscyplin, metod, światopoglądu, szkół naukowych, więc także doza „interdyscyplinarności”. Wielu naukowców to przyswoiło, np. dr hab. Paweł Jochym, ojciec polskojęzycznej Wikipedii.

Może dzięki temu projektowi naukowcy dogadają się co do podstawowych pojęć. Podobno Wikipedia jest poczytna…


by Tar Lócesilion at July 27, 2014 11:41 AM

June 04, 2014

Tar Lócesilion

Musimy być trockistami

Jestem trockistą. A dokładnie wikitrockistą. Kto się burzy, niech wie, że Wikipedia NIE jest demokratyczna.

I to nie dlatego, że popieram Manifest com.unistyczny (którego lekturę polecam), tylko dlatego, że sam doszedłem do wniosków, od dawna znanych niektórym przywódcom ruchu Wikimedia.

Istnienie Wikipedii polega na ciągłej zmianie.

Nie chodzi tylko o wzrost liczby artykułów, zwiększanie ich długości, poprawę jakości. Chociaż zatrzymajmy się przy tym. Otóż chcemy spisać „całość ludzkiej wiedzy” i nie ścierpimy żadnych limitów co do fachowości. Oczywiście, istnieją różne ograniczenia, np. encyklopedyczność artykułu, stylu itd., ale nie dotyczą fachowości haseł, bo opisujemy zarówno odcinki seriali, jak i skomplikowane pojęcia fizyczne.

Jeżeli nie będziemy starali się przyciągnąć ekspertów, to osiągniemy stan, w którym wartość danej tematyki będzie co najwyżej stała, ale czy nie spadnie? co z użytecznością? Nowicjusze nie-eksperci nie będą mieli motywacji rozwijać danego odcinka, bo nie będą mieli wiedzy, którą mogliby dodać. Nie wystarczy tych, którzy aktywność ograniczą do kontroli jakości nowych edycji. Ich kompetencje są ograniczone. Tak więc do rozwijania artykułów potrzebujemy ekspertów. A jeżeli oddadzą swoją wiedzę komuś innemu, użyteczność Wikipedii może spaść. Zwróćmy uwagę, że Wikimedia to niejedyne źródło otwartej informacji.

Ekspertami, których potrzebujemy, muszą być ludzie nowi. Nie tylko dlatego, że obecnych wikipedystów nie wystarcza do zapisania całości wiedzy, ale też dlatego, że ich czas, wiara w cel działania, zbiór źródeł, z których mogą korzystać itd., mają swoje granice. W końcu i my umrzemy.

Żeby utrzymać obecnych wikipedystów, trzeba im pobudzać motywację, wymyślać coraz to nowe formy aktywności, ułatwiać edytowanie. Wraz z aktywnymi autorami treści potrzebujemy aktywnych koordynatorów (których energia wyczerpuje się szybciej, niż autorom treści). Internet się zmienia w tempie rewolucyjnym, a my musimy zmieniać oprogramowanie, śledzić user experience, sami reformować metaprzestrzeń i analizować, czego użytkownik chce od encyklopedii. Jesteśmy witryną opartą na współpracy, więc do pewnego stopnia czerpiemy wzorce od portali społecznościowych. Z drugiej strony piszemy jedyną w swoim rodzaju encyklopedię, więc i nasza koordynacja jest jedyna w swoim rodzaju. Potrzebujemy programistów, grafików, socjologów, informatologów, specjalistów od zarządzania, prawa autorskiego, PR, GLAM, projektów instytucjonalnych.

Konkluzja: trzeba mieć świadomość, że Wikimedia mogą mieć koniec. Im później wykształcimy centra analizy, które będą tropiły problemy (uwaga na wyimaginowane problemy, charakterystyczne dla wikibiurokracji) i będą próbowały im przeciwdziałać, tym gorzej dla Wikimediów.

Let’s think big.


by Tar Lócesilion at June 04, 2014 04:00 PM

May 13, 2014

Tar Lócesilion

Wikipedia w sądach administracyjnych

Badanie wykorzystania Wikipedii w sądach stało się moim stałym zajęciem. Rok temu znów podliczyłem orzeczenia, w których pojawia się Wikipedia. Niedawno dostałem ostateczną wersję tekstu, dlatego piszę dopiero teraz.

Pod lupę wziąłem sądy administracyjne. Wybrałem je, ponieważ ich orzeczeń, spośród orzeczeń wszystkich sądów, było najwięcej, przynajmniej według danych w Internecie: 244 wyroki I instancji i 24 wyroki II instancji.

Posiłkowano się Wikipedią w definiowaniu pojęć (czasem nazywając ją słownikiem), szukano informacji specjalistycznych albo takich, o których wszyscy raczej wiedzą (notoryjnych). Czasem twierdzono wręcz, że skoro Wikipedia coś podaje, to wszyscy o tym wiedzą… bo przecież czytają Wikipedię, prawda?

Prym wiodły sprawy podatkowe i celne (178 spraw), na drugim miejscu mamy własność przemysłową (czyli patenty itp. – 23 sprawy), na podium stoi też prawo budowlane – 20 spraw. Jest też taka sprawa, gdzie zapytano Ministra Skarbu Państwa o informację publiczną, a ten odesłał obywatela do Wikipedii. Prawie zawsze Wikipedia była jedynym źródłem danego dowodu. Na Wikipedię powoływali się wszyscy: sądy, obywatele, urzędnicy, nawet prokurator.

Nie będę dłużej streszczał tekstu. Pełna wersja znajduje się m.in. na academia.edu i jest dostępna na licencji CC BY-SA. Poruszam tam jeszcze wiele ciekawych wątków, m.in. przytaczam argumenty podawane za i przeciw Wikipedii oraz zastanawiam się, jakie są warunki, żeby sąd (albo ktoś przed sądem) mógł bezpiecznie z niej skorzystać. Zauważyłem, że sądy nie potrafią cytować i znalazłem dowód na ciemną liczbę wykorzystań Wikipedii.

Myślę, że Wikipedia nie da się usunąć z sądów, chociażby dlatego, że:

Naczelny Sąd Administracyjny co do zasady nie kwestionuje możliwości posługiwania się danymi zamieszczanymi w Wikipedii, pod warunkiem, że nie stanowią one wyłącznej podstawy rozstrzygnięcia i znajdują oparcie w jeszcze innych (choćby pobocznych) dowodach


by Tar Lócesilion at May 13, 2014 09:19 PM

April 21, 2014

Tar Lócesilion

„Ten temat odciąga od pisania artykułów” – ? polemizuję!

Święta minęły w normalnej atmosferze, tzn. miałem święty spokój. Mimo to cywilizacja postanowiła upomnieć się o swoje i w czasie odpoczynku dowiedziałem się, że znów poruszono temat odbierania uprawnień administratorom Wikipedii (OUA).

Bardzo stanowczo zaprzeczam, że ta dyskusja tylko zabiera czas. Skoro się pojawia i pozytywnie wypowiada się kilka osób, to znaczy, że one chcą wypowiedzieć się na ten konkretny temat, a nie np. pisać w tym czasie artykuły. Dyskusja może odciągać od innych zajęć, ale z moich obserwacji wynika, że ten, kto zajmuje się artykułami, nie przejmuje się linkami do dyskusji i nie czuje się odciągany od pracy.

Może mylić się też ten, kto uważa, że obecne zasady OUA nie wymagają zmian. OUA ma miejsce w przypadku:

  • zerowej aktywności – 1 edycja artykułu na rok i procedury nie możemy zastosować;
  • niepodania aktywnego e-maila – znamy maile technicznie aktywne, ale praktycznie nieużywane. Niepodanie żadnego maila przez administratora obecnie chyba nie występuje;
  • decyzji Komitetu Arbitrażowego – są to bardzo rzadkie przypadki osób aktywnych i rażąco łamiących zasady;
  • podejrzenia przejęcia konta – tryb awaryjny.

Nierozwiązany problem to administratorzy, którzy podali e-maila i wykonują niewiele więcej niż 1 edycję w artykule w ciągu roku, ci, którzy na maile nie odpowiadają, a także ci aktywni, którzy naruszają zasady w stopniu nieuzasadniającym OUA. Znikoma aktywność nigdy nie jest rażącym naruszeniem zasad i nie naraża się na podejrzenia o przejęcie konta. Nie wiadomo, jak określić, że mail jest praktycznie nieaktywny. Trzeci przypadek jest wyjątkowo rozmyty i trzeba by podejść do niego bardzo ostrożnie.

Szkoda, że w naszej wersji Wikipedii nie istnieje funkcja znana na ruwiki, „zamykającego dyskusje”, którego zadaniem jest podsumowanie – nierzadko długich – rozmów. Bez tego nowi wikipedyści, którzy widzą problem, ale nie uczestniczyli w poprzednich dyskusjach i nie znają wniosków, rozpoczynają nowe i otrzymują komentarze pełne zniechęcenia („przerabialiśmy to”, „zajmij się czymś innym”).

Nierozwiązanego problemu nie musimy rozwiązywać. Możemy spojrzeć z innej perspektywy i dojść do wniosku, że ta kwestia nie jest problemem. Nie musimy powtarzać wielu argumentów. Musimy tylko dobrze archiwizować dyskusje.

s268721825Typowy wikipedysta: dużo mówi o tym, żeby więcej robić.
Obserwatorzy nigdy nie pamiętają, o czym mówił ostatnio.
Autor zdjęcia: MadriCR, CC BY 3.0.


by Tar Lócesilion at April 21, 2014 08:42 PM

December 31, 2013

PMG

2013 in review

Jak poniżej widać popularność tego bloga nie zabija:)

The WordPress.com stats helper monkeys prepared a 2013 annual report for this blog.

Here’s an excerpt:

A San Francisco cable car holds 60 people. This blog was viewed about 950 times in 2013. If it were a cable car, it would take about 16 trips to carry that many people.

Click here to see the complete report.


by pmgpmg at December 31, 2013 11:50 AM

September 20, 2013

Kpjas

The Cochrane Library

Na angielskiej Wikipedii swego czasu powstała incjatywa współpracy z renomowaną instytucją, która jest bazą danych z zakresu nauk medycznych (szerzej biologicznych) a nazywa się The Cochrane Library.

W ramach tej akcji the Cochrane Library zgodziła się,
przydzielić 100 Wikipedystom darmowe konta z dostępem do baz danych zgromadzonych w tej bibliotece.
Zgłosiło się ponad 60 osób z różnych wersji językowych Wikipedii i wszyscy uzyskali dostęp (o ile wiem).
Między innymi osobą, która uzyskała ten przywilej jestem ja.

Wikipedyści, którzy chcieliby uzyskać pomoc w uźródłowieniu haseł (lub inne informacje z tej bazy) proszeni są o kontakt przez moją stronę lub w sprawach pilnych e-mailem.

Za jakiś czas chcę opublikować update z moich doświadczeń z tą bazą danych.

by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at September 20, 2013 08:49 PM

September 18, 2013

PMG

Krótkie linki

Od pewnego momentu stać mnie jedynie na krótkie linki na profilu bloga na Facebooku. Uważam mimo wszystko, że jak na polskie blogi o Wikipedii to tam dzieje się najwięcej. Może nie najbardziej sensownie – ale jakoś idzie. A ostatnio dodawałem tam linki do takich rzeczy:

  •  tumblra z takimi kategoriami jak category:Rear views of pigeons, albo Category:Children sitting on other people’s shoulders [link]
  • Grę dla wikipedystów pod tytułem połącz hasła na en.wiki za pomocą szesciu linków [link]
  • nowe TOP600 od Beau [link]
  • porzucenie przez Google warstwy „Wikipedia” na Google Maps
  • wywiad z Airwolfem w oficjalnym blogu Wikimediów [link]
  • dyskusja nad skasowaniem 550 haseł [link]
  • i sporo innych linków

Tak więc jeżeli interesuje cię dostawanie takich linków i masz konto na Facebooku to „polub” stronę bloga. (co do G+ to jedynie jak ktoś poprosi to zrobię profil).


by pmgpmg at September 18, 2013 08:01 PM

August 21, 2013

PMG

Nowy system powiadomień a zmiana na pl.wiki

Yarl uświadomił mi jedną sprawę związaną z nowym systemem powiadomień, więc pozwólcie że się z wami nią podzielę.

Nowy system powiadomień będzie miał (przynajmniej na początku) bardzo wielu wrogów. Będą oni krytykowali każdą z opcji po kolei. Jedną z najbardziej krytykowanych będzie „Wzmianka” czyli gdy ktoś o tobie napisze na stronie dyskusji. Bo to takie facebookowe i tak bardzo nas upodabniające do FB, co podobno jest tak przerażające i upadlające.

Dotychczas podczas dyskusji dwóch wikipedystów każdy z nich pisał na stronie dyskusji drugiego. Przez co żeby zrozumieć o co chodziło w wątku trzeba było skakać pomiędzy stronami. Stosowano to dlatego że po wpisie na stronie dyskusji ten dostawał powiadomienie „pomarańczowym paskiem”. A gdy ktoś odpowiedział tam gdzie dyskusja się toczyła to nie dostawał, a ciężko było dodawać wszystkie strony dyskusji do obserwowanych. Ech gdyby był jakiś sposób na połączenie tego w jedną dyskusje, którą dałoby się po ludzku czytać.

No to teraz jest. Po prostu podczas pisania odpowiedzi zacznij od [[USER:Nick osoby z którą rozmawiasz]] i ona dostanie powiadomienie że coś napisałeś. Proste, jasne i dla każdego kto będzie miał włączone to powiadomienie będzie działało.

A jeżeli ktoś uzna takie powiadomienia za „pseudospołecznościowe” i je wyłączy? Cóż – będzie dalej rozmawiał w kilku miejscach podczas dyskusji z kilkoma ludźmi. Bo przecież nie jesteśmy FB i nie musimy być rozsądni.

Wikipedyści zapominają że krytykując FB krytykują miejsce stworzone do tego żeby rozmawiać. Jeżeli spojrzycie na komentarze na FB to są one znacznie lepszym miejscem na prowadzenie dyskusji niż strony dyskusji Wikipedii. Więc skoro krytykujemy FB, krytykujemy lepsze miejsce do dyskusji dwóch wikipedystów.

Bardzo mnie ciekawi kiedy i czy zmieni się styl odpowiadania wikipedystów z obecnego „na stronie drugiego wikipedysty” na en,wikowy „na mojej stronie wikipedysty”. To będzie jasny sygnał jak bardzo zmiany techniczne wpływają na zwyczaje ludzi.


by pmgpmg at August 21, 2013 01:08 PM

July 02, 2013

PMG

Cytaty 3 – Eric Zachte o botowanych taksonach

As author of Wikistats I always took a keen interest in how wikimedians judged about or participated in the friendly rivalry between language versions of our projects. After all I helped to make the ranking between versions more visible. Too often to my taste I witnessed on-wiki conversations that some language project had been surpassed in number of articles by another, and even a few times that “a bot will fix this”. So I became a little wary about mass article creations by bots, and the true motive of their makers. When several bots on the Dutch Wikipedia started to ‘flood’ the wiki with taxonomy stubs [1] I was really disappointed. What good would that do? Who is going to extend these articles, or even just visit them, other than via ‘Random Article’?

A few months ago I helped an acquaintance to upload images to Commons. Already for many decades she has a passion for one particular subclass of slime moulds (‘myxomycetes’) and she has shot many wonderful pictures, some of which also are stored in the archives of Leiden University (Herbarium). A small selection of these pictures now also have found a safe haven on Commons: [2]. We spent several sessions to master the intricacies of Windows, and the browser, and pitfalls on Commons (for a computer novice even Upload Wizard can be daunting). As she is of very respectable age, I admire her persistence. It would have been nice if we could have finished by adding some of these pictures to the proper article about this very species. And then I discovered these did not yet exist in many or all occasions, and I regretted it. Even a stub with just a taxonomy info-box would have been a great placeholder. Although she could create some of those articles herself knowledge-wise, I don’t see her master wiki syntax yet, and also she is far too modest to just ‘be bold’. So this personal experience made me change my mind: an abundance of well organized and formatted stubs can serve a purpose, and who knows how many articles will be extended by other bots from other sources, and some day nature lovers will turn to Wikipedia in much larger numbers and manually build on the rudimentary framework. In its earliest years Wikipedia proved an unbelievable success, it was a miracle. A few years later when Steve Coast expressed his vision for a free world wide street map it seemed already ‘tough but doable’. So who can say what will happen with up to 8 million taxonomy stubs in another decade?

The potential editor base who could add to these taxonomy articles is huge. In a Dutch context: 1:100 Dutch (152K in 2011) is member of a society for protection of birds, 6 other nature clubs are even larger, up to 5-fold. The club for nature guides/educators has 20K members. So if we can spread the word more effectively and solicit support from a tiny fraction of those nature lovers, a fair share of those taxonomy stubs could start to blossom in coming years. How about a Wiki Loves Nature picture contest?

Link


by pmgpmg at July 02, 2013 02:14 PM

May 02, 2013

PMG

Zmiana, która zatrzęsie Wikipedią

Są takie zmiany w oprogramowaniu MediaWiki, których praktycznie nie zauważamy.
Są takie zmiany, które widzą tylko techniczni wikipedyści.
Są takie zmiany, które zmieniają trochę nasze życie.
Są takie zmiany, które zmieniają środowisko.

I teraz nadeszła taka zmiana. I nie mówię wcale o Wikidata. Mówię o nowym sposobie powiadamiania użytkownika. Dziś na blogu Fundacji ukazał się wpis o tym, że na en.wiki wdrożono nowy system powiadamiania. I twierdzę, że jest to niesamowita zmiana.

Dlaczego? Jeżeli zerkniecie na obrazek widoczny na blogu Fundacji, zobaczycie że każdy użytkownik będzie powiadamiany o takich zdarzeniach:

  • wpisy na twojej stronie dyskusji
  • wpisy na obcych stronach dyskusji, gdy ktoś ciebie wspimina (w moim przypadku wpisze [[USER:PMG]] w dyskusji.
  • strona którą utworzyłeś została przejrzana
  • zmiana uprawnień
  • witajki
  • podziękowania (nie ma tego na pl.wiki)
  • edycja, którą zrobiłeś została zrewertowana.

I moim zdaniem przynajmniej ta ostatnia informacja zmieni życie Wikipedii. Dlaczego? Bo od teraz nie będzie dla wikipedystów „łatwych rewertów”. Trzeba będzie opisać dlaczego rewertują – bo jest pewne, że druga strona to zobaczy. Zwiększy to także poziom świadomości nowych użytkowników – będą widzieli, że ich edycja została wycofana i już z poziomu okienka powiadomienia będą mogli przeczytać dlaczego tak się stało. Jest to ogromna zmiana w stosunku do „Pójdź do twojego wkładu, zajrzyj co edytowałeś, pójdź do historii tych haseł i zobacz, czy nikt cię nie zrewertował”.

Interesujące dla mnie jest także powiadamianie nas, gdy ktoś o nas wspomni na innej stronie dyskusji. Poznałem „moc” tego rozwiązania gdy na obcej stronie dyskusji pojawił się taki wpis. Dzięki takiemu systemowi będzie wygodnie powiadamiać innych o interesującej dyskusji.

Osobiście uważam że ten system powiadomień jest zmianą, która spowoduje że życie na Wikipedii zmieni się mocno. Już sama zmiana w informacjach o rewertach będzie zmianą bardzo mocną. A reszta powoduje, że w końcu Wikipedia przestanie przypominać serwis „for nerds only”.


by pmgpmg at May 02, 2013 08:16 PM

April 25, 2013

PMG

Wikidane – tak może wyglądać przyszłość infoboksów Wikipedii

Pod tym linkiem znajduje się wpis o papieżu Franciszku. Jeżeli interesuje cię w jaki sposób może się rozwinąć ten projekt to to jest dobry przykład. Sporo określeń osoby, link do zdjęcia, link do kategorii na Commons, miejsce urodzenia itp. Wszystko w jednym miejscu.

Czy tak wygląda przyszłość infoboksów Wikipedii? Możliwe że tak. Z tego co wiem już dziś dałoby się zrobić infoboks tak żeby korzystał z tych danych.

Nie wiem czy taka przyszłość mi odpowiada. Czy na przykład zawsze na wszystkich wikipediach będzie jedno zdjęcie. I niezależnie czy wejdziemy na pl.wiki, en.wiki czy fr.wiki – zawsze papież będzie miał to zdjęcie z Wikidata. Wojny edycyjne wśród fotografów są częste. Dlatego już z takiego powodu boję się takiej przyszłości.


by pmgpmg at April 25, 2013 06:22 PM

April 16, 2013

PMG

Rok okrętowy po kwartale

Minęły trzy miesiące od momentu gdy wystartowała oficjalnie inicjatywa Roku Okrętowego. 3 hasła zostały medalami, 8 zostało DA. Kolejne czekają w rezerwie na swoją kolej. Ale właśnie wikiprojekt Kolej rozpoczął rozmowę o inicjatywie podobnej to okrętowców, więc wpisałem im moje uwagi. Umieszczę je tutaj, może komuś się przydadzą:

tl;dr trzeba mieć zapas haseł, musi być jedna osoba która organizuje, wszystko musi być opisane na osobnej stronie, w akcję musi się bawić więcej niż jedna a nawet więcej niż dwie osoby.

  • jedna osoba to za mało. Wprawdzie mi udawało się pójść trochę większą liczbą haseł, ale każdy ma górki i dołki aktywności. Dlatego jeżeli zaczynać taką akcję to jak dla mnie minimum dwie, ale lepiej jeżeli byłyby to trzy osoby.
  • tworzycie osobną stronę w przestrzeni wikiprojekt i tam wszystko notujecie – od strony technicznej wygląda to jak mikrowikiprojekt.
  • przed rozpoczęciem akcji przejrzałem wszystkie hasła dodane przez użytkowników PMG, Pibwl, KrzysM99 i wytypowałem te które moim zdaniem miały ręce i nogi. Po czym spytałem Pibwla i Krzysia o wstępne zdanie, które z ich haseł ich zdaniem nadają się do DA. Już w tej wstępnej selekcji odpadły hasła, które miały błędy w rodzaju „ten okręt jest opisany dobrze pod względem budowy, ale on brał udział jeszcze w trzech bitwach, które w haśle są wspomniane jednym zdaniem”. Odsiałem takie hasła, ale jednocześnie pozostają one jako pierwsze do poprawy i ewentualnego poprawienia.
  • wstępnie wytypowałem tyle haseł żeby starczyło na kilka miesięcy. W momencie gdy ruszała akcja potencjalnych DA mieliśmy na cały rok, ale jednocześnie potencjalnych Medali tylko na 3 miesiące. Jednak sama akcja spowodowała znaczną mobilizację autorów i o tego czasu pojawiły się trzy kolejne potencjalne medale.
  • potrzebna jest jedna osoba, która będzie wszystkim zarządzała, wrzucała hasła pod głosowanie, pamiętała o wstępnym sprawdzeniu haseł i pilnowaniu czasu. Ta osoba może się zmieniać (np. gdy ktoś będzie bez netu mówi drugiej osobie że teraz ona pilnuje), ale musi być wszystkim znana (w okrętowcach to jestem ja).
  • rok to 12 miesięcy, to w przybliżeniu 26 dwutygodni. Co oznacza że potrzebujecie 13 haseł na medal i 30 haseł na DA. Dlaczego tyle? Ano dlatego że nigdy nie dajecie dokładnie w momencie, gdy dyskusja się kończy. Zwykle dawałem hasła pod głosowanie dzień przed końcem poprzedniego, czasem dwa dni. Im częściej jest takich zmian tym więcej haseł potrzebujecie.
  • zawsze trzeba mieć jakieś hasła w rezerwie. Ja na przykład wiem co będzie dawane w maju i czerwcu pod głosowanie medalowe, ale już na lipiec nie mam. Dlatego teraz będę szukał takiego hasła, albo sam je napiszę, albo kogoś namówię. Ze względu na to że hasło medalowe to nie jest pięć minut, a zwykle miesiąc zejdzie zanim od stanu „nic nie ma” przejdzie się do „murowany kandydat” to zanim będę miał kolejnego kandydata to już będzie pewnie połowa maja. Ale nadal będę miał gotową rezerwę na czerwiec.
  • By utrzymać rezerwę trzeba także pamiętać że pojawiają się nowe hasła. W momencie gdy pojawiło się hasło Chiyoda (1890), pomimo tego że nie miałem go w planach, zaraz dodałem do kolejki. Rezerwa się przedłużyła, a autorzy mieli jeszcze na świeżo źródła w głowie, więc ewentualne błędy dawało się szybko poprawić. Dlatego – jeżeli pojawia się nowe dobre hasło to dajemy je zaraz pod głosowanie, a nie na koniec kolejki.
  • Co do znaczenia haseł – nie każde hasło podawane na DA to zaraz Warszawa albo Polska. Zdarzają się i takie Tychy Lodowisko. Moim zdaniem jeżeli hasło jest encyklopedyczne to w przygniatającej liczbie przypadków da się je zrobić na DA. Dlatego z punktu widzenia głosowania pod DA nie jest istotne czy dajecie to Lodowisko pod głosowanie czy Warszawa Centralna.
  • Najważniejsze jest w tej akcji polepszanie poziomu haseł na wikipedii. Dlatego nieakceptowalne dla mnie osobiście jest że przyjdzie grono członków wikiprojektu i bez czytania da głos na TAK, bo akurat brakuje. Zwykle jest tak że jeżeli hasło jest zrozumiałe to głosy na Tak się pojawią (w przypadku DA możliwe że dopiero po przedłużeniu głosowania).

by pmgpmg at April 16, 2013 06:54 PM

April 10, 2013

PMG

Cytaty 1 – Pablo000 o botowaniu

Nowy cykl w którym będę publikował cytaty, które wydały mi się interesujące.

A ja mam nadzieję, że ktoś zechce, Wikipedia może rozwijać się dwutorowo ilość i jakość. W hasłach jak o planetoidach może być ilość w hasłach o ludziach jakość. (link)

Piękny przykład tego czego nigdy nie rozumiem przy rozmowach o botowym dodawaniu haseł – dlaczego nie możemy iść dwutorowo i poza hasłami dodawanymi przez edytorów tworzyć także botami przysłowiowe „wioski francuskie”. Przeszkadza to Wikipedii w jakiś sposób to że jak wstukam nazwę jakiejś wioski francuskiej to dostanę podstawowe informacje? Według antybotowców przeszkadza


by pmgpmg at April 10, 2013 02:42 PM

Cytaty 2 – Awersowy o zabezpieczaniu stron.

Rozumiem Twój punkt widzenia i nie winię Ciebie osobiście za to, co się stało. Po prostu postępujesz tak samo, jak robi większość administratorów w podobnych sytuacjach, ale moim skromnym zdaniem jest to postępowanie złe i szkodliwe. Otóż gdy pojawia się ważne wydarzenie (katastrofa w Smoleńsku, wybór papieża etc.), to oczywistym jest, że masa wikipedystów, także tych nieaktywnych na co dzień, ujawnia się i rusza masowo edytować dane hasło albo grupę haseł. Z punktu widzenia Wikipedii jest to jednak najlepszy moment, aby hasło się rozwinęło. Np. obecne hasło o papieżu jest bardzo słabe i aż woła o przebudowę, tylko kto ma to zrobić, skoro edytować mogą tylko admini? A że ktoś dokona wandalizmu? Przecież to hasło jest czytane przez tysiące osób i obserwowane przez dziesiątki czy nawet setki wikipedystów! Więc nawet jeśli dojdzie do jakiegoś wandalizmu, to tylko na chwilę, bo zaraz zostanie to wycofane i przykryte całą masą kolejnych edycji. Na marginesie: warto przypomnieć sobie sens przypowieści o nożu do steków (bo treść pewnie znasz). Według mnie brzmi ona następująco: wierzymy, że każdy ma dobrą wolę rozwijać Wikipedię, a nie ją niszczyć i dlatego nie zakładamy z góry, że trzeba chronić projekt przed jakąś bardzo dużą grupą osób na podstawie jednostkowego aktu wandalizmu. Stąd stoję na stanowisku, że pełne zabezpieczenie powinno się stosować bardzo rzadko – jedynie w przypadku uporczywej wojny edycyjnej pomiędzy redaktorami. (link)

Zdarzyło mi się edytować takie popularne hasła, ale z zasady tego unikam. Moje edycje są zwykle zbyt wolne, bym mógł się załapać do czegoś takiego. A tutaj Awersowy dobrze opisał moje nastawienie do zabezpieczania takich haseł.


by pmgpmg at April 10, 2013 02:38 PM

March 07, 2013

PMG

Jedna godzina 7: Oznaczanie kategorii

Z racji wprowadzenia wersji przejrzanych także w przestrzeni Kategoria, chciałem sprawdzić jak szybko da się oznaczać strony. Kategorie mają to do siebie że mają mało treści – więc i przeglądanie tego trwa krótko. By maksymalnie zwiększyć prędkość zatwierdzania jako przejrzane wybrałem specjalną grupę kategorii – te, noszące nazwę „Urodzeni w xxxx” (roku). Praktycznie wszystkie miały interwiki, wszystkie nie miały żadnej treści poza szablonami itp – tak więc ich oznaczanie było mocno uproszczone i nie musiałem poświęcać dodatkowego czasu na inne prace (na przykład na zastanawianie się czy istnienie takiej kategorii ma sens, czy może trzeba ją usunąć). W strzelectwie funkcjonuje pojęcie „szybkostrzelności praktycznej” – ja chciałem zobaczyć jaka jest „oznaczalność praktyczna”

Próby przeprowadzałem korzystając z przeglądarki Firefox z najnowszego wydania, wyposażonej w dodatki iMacros, „Linky!” i TabMixPlus (jeżeli chodzi o te, które były wykorzystywane podczas testowania). Komputer był świeżo po restarcie, w tym czasie wszystkie inne zbędne aplikacje miałem wyłączone, w przeglądarce miałem tylko otworzone strony Wikipedii. Komputer wyposażony w system Windows 7 64 bitowy, 8 GB RAM. Przy otwartych 251 kartach przeglądarka zajmowała około 3100 MB pamięci ze skokami w przypadku gdy prowadziła jakąś pracę – jednak nigdy nie przekraczało to 3500 MB.

Próby przeprowadziłem w dwóch grupach. W pierwszej otwierałem po 250 kategorii otwierając sobie najpierw listę „Nieprzejrzane kategorie”  – domyślnie wyświetlała ona 50 kategorii. Używając dodatku „Linky!” otwierałem 50 kategorii, kazałem przejść na kolejną stronę i znowu otwierałem kolejne 50 stron. Okazało się że w taki sposób można oznaczyć 1000 kategorii w ciągu godziny (4 x 250 kategorii. Rozbicie minutowe wygląda w następujący sposób:

4 minuty – otworzenie wszystkich kart i przejrzenie ich zawartości w trybie domyślnym dla czytelnika – muszą być załadowane na tyle by widzieć ich treść – nie musi być widać np. loga wikipedii. W tym trybie kontrolowałem głównie, czy nie ma błędów kodu, których nie rozpoznałbym łatwo w kodzie. Chodzi o przypadki typu: [en:Category:XXX]] albo [[[Kategoria:Urodzeni]]. Nadmiarowe znaki, albo nieprawidłowo wpisany kod będzie bardzo widoczny na stronie kategorii, gdyż posiada ona specjalne miejsce w którym jest umieszczany cały kod – więc tego rodzaju zmiany w bardzo łatwy sposób można wyłowić tylko w takim trybie.

6 minut – kliknięcie na wszystkich kartach „edycja” plus przejrzenie kodu – muszą być załadowane na tyle, by było widać kod kategorii. Odbywa się to przez kombinację klawiszy ALT+SHIFT+E i kółko myszki. Tutaj kontrolujemy czy na przykład w kategoriach nie ma zbędnych komentarzy, dziwnego kodu albo pozostałości dziwnego sortowania.

2 minuty – kliknięcie na wszystkich zielonego przycisku opisu zmian i checkboksa „oznacz” – skrypt iMacros. Opis zmian jest potrzebny, pomimo tego że nic nie zmieniamy – na polskiej Wikipedii jest uruchomiony skrypt powodujący, że jeżeli klikamy „zapisz” i nie mamy wypełnionego pola „opis zmian” to pojawi się tam czerwona ramka. Dlatego musimy dać jakikolwiek opis zmian.

2 minuty – kliknięcie wszędzie „zapis” – kombinacja ALT+SHIFT+S na lewej ręce oraz myszka z kursorem umieszczonym na linii kart powodująca że prawa ręka obraca kółkiem przełączając na kolejną kartę. Kombinacja: lewa ręka, później prawa ręka itd. Z racji tego, że karty w przeglądarce są prawdopodobnie wczytywane niezależnie od siebie, gdy zaczniemy od pierwszej karty i dojdziemy do ostatniej, to pierwsza przejdzie już przez całe wywołanie i będzie prezentowała zapisaną wersję.

2 minuty – zamknięcie kart, gdy będą widoczne. Gdy zaczniemy od początku i wciskamy CTRL+F4 – zanim dojdziemy do połowy karty pod koniec powinny się już doładowywać.

Razem zajeło to około 15 minut – z cyferek wychodzi 16, ale podaję tak ze względu na możliwość robienia dwóch rzeczy na raz (przy serii 250 kart ostatnie mogą się doczytywać robiąc przedostatni krok, a ja już od przodu mogę zamykać załadowane karty z ostatniego kroku).

Razem na wszystkie karty musiałem zajrzeć 5 (+1) razy: raz przy sprawdzaniu normalnego widoku kategorii, raz przy klikaniu „edytuj”, raz przy przeglądaniu kodu kategorii, (raz skrypt zaznaczał opis zmian i checkboksa), raz klikając klawisz zapisz, raz klikając zamknij kartę.

Z tego grupy haseł zaledwie trzy kategorie wymagały przeprowadzenia jakichś zmian w kodzie (dwa razy interwiki, raz popsuty kod).

Gdy po pierwszej godzinie miałem jeszcze sporo do oznaczenia kategorii sprawdziłem czy liczba kart mocno wpływa na prędkość oznaczania. Okazało się że nie.
Oznaczenie 50 kategorii zajęło 2,5 minuty.
Oznaczenie 100 kategorii zajęło 4,5 minuty.
Oznaczenie 150 kategorii zajęło 7,5 minuty.
Oznaczenie 200 kategorii zajęło 10,5 minuty.
Oznaczenie 250 kategorii zajęło 15 minut.

Wydaje mi się że wszelkie zyski związane z jednorazowym skokiem prędkości mogłyby zostać stracone przy kolejnej turze oznaczania. Liczba 250 kart została wcześniej eksperymentalnie określona jako największa pozwalająca na stabilną pracę przeglądarki – przy wartościach od 300 w górę przeglądarka zazwyczaj albo bardzo mocno zwalniała (w mniejszej liczbie przypadków) przez co oznaczanie było silnie spowolnione, albo po prostu (w większości przypadków) aplikacja przeglądarki była zamykana przez system.

Wydaje mi się że takie są mniej więcej maksymalne możliwości dość sprawnego użytkownika przy starannym doborze kategorii będących obszarem oznaczania.

Jaki z tego wniosek? Każdy redaktor, który oznacza wersje przejrzane jest bardzo cenny. Gdyż nawet pracując z taką maksymalną prędkością, pracując bez przerw i zakładając że wszystkie kategorie mogłyby być oznaczane w taki sposób, a człowiek pracowałby 8 godzin dziennie to oznaczenie całej przestrzeni kategoria zajęłoby jednemu edytorowi około 13 dni. To pokazuje z jaką skalą należy się liczyć przy rzuceniu pomysłu „zróbmy coś co dotyczy wszystkich kategorii na polskiej wikipedii”. W jednej z poprzednich edycji „jednej godziny” wyszło mi że w ciągu godziny, pracując w pełnym skupieniu, można oznaczyć 256 haseł w wersjach przejrzanych. Obecnie na przejrzenie czeka 4500 haseł. To znaczy ze nawet dla mnie jest to niesamowite wyzwanie, by znacząco obniżyć poziom oczekujących (zazwyczaj po całym dniu udawało mi się zbić to o powiedzmy 1000 – raz udało się o 2000).

Dlatego warto cenić każdego redaktora i każdego wikipedystę. I nie mówić do nich per „leszczu„.


by pmgpmg at March 07, 2013 01:57 PM

February 14, 2013

Magalia & Awersowy

Wikipedia w filmie

W produkcjach filmowych widzowie często szukają błędów, które potem stają się kanwą żartów (gaśnica w rydwanie itp.), więc dla odmiany chciałbym pochwalić twórców za dopracowanie jednego, niby mało istotnego szczegółu ;).

Otóż w Dziewczynie z tatuażem (2011) pojawia się zbliżenie na przeglądarkę internetową z (nieistniejącym w rzeczywistości) artykułem w Wikipedii o osobie Hansa-Erika Vennerströma (około 9 min. 40 sek.). Chociaż ujęcie jest bardzo krótkie (1-2 sek.), to wszystkie szczegóły tej „strony” zgadzają się z prawdziwą Wikipedią co do joty – layout, definicja z datą urodzenia, infobox, przypisy (w spisie treści widać nawet sekcję „References”)! Również adres internetowy wygląda na prawdziwy. Jednak na angielskiej Wikipedii pod hasłem „Hans-Erik Vennerström” nie tylko nie ma artykułu – także log usunięć jest czysty. Oznacza to, że artykuł nie został utworzony przez twórców filmu „na chwilę”, by tylko zrobić zrzut ekranu. Grafik musiał się więc nieco napracować, aby „podrobić” wygląd prawdziwego hasła. Dziwić może tylko stare logo i skórka monobook – skoro zmiana layoutu nastąpiła w maju 2010 roku, a pierwsze zdjęcia zaczęto kręcić kilka miesięcy później… Czyżby w ferworze produkcji nie zauważono, że wygląd Wikipedii nieco się zmienił? :)


by Awersowy at February 14, 2013 01:16 PM

January 15, 2013

Magalia & Awersowy

„Sprzątanie kodu sprząta kod” czyli jak nie rozmawiać z nowicjuszem

Jako początkująca wikipedystka, na wszelki wypadek trzykrotnie używająca podglądu przed nieśmiałym wciśnięciem „zapisz”, korzystałam często z pomocy mojego męża, który w tamtym czasie niejedno hasło już zedytował. Kiedyś Awersowy poradził mi: „Przy wykonywaniu edycji, możesz dodatkowo użyć sprzątania kodu”. „Aha. No dobrze, ale co to jest to sprzątanie kodu?” – zapytałam. „No, sprzątanie kodu. Kod sprząta.” – wyjaśnił mi mąż, cokolwiek niewyczerpująco.  „Ale co to znaczy?” dopytałam uparcie. „Robi porządek w kodzie, sprząta go. Rozumiesz?”. Nie, o dziwo nie zrozumiałam, mało tego szczerze się obraziłam i postanowiłam stanowczo, że skoro nie wiem, co to jest, to ja tego nie będę tykać, bo jeszcze, no wiecie, popsuję Wikipedię albo coś i będzie na mnie.

Jednak jakiś czas później użytkowniczka Łeba również doradziła mi sprzątanie kodu. Tyle, że styl w jakim to zrobiła był zupełnie inny – cierpliwie wyjaśniła mi w jaki sposób mogę sprawdzić, co sprzątanie kodu robi, jak, kiedy i po co je stosować. I, o rany, odważyłam się, posprzątałam ten cały kod i okazało się, że Wikipedia nadal stoi. Hurra!

Powyższa historia przypomina mi się często, kiedy trafiam na strony dyskusji nowicjuszy, upstrzone licznymi wpisami od doświadczonych użytkowników, często administratorów. Wpisy te niejednokrotnie przybierają formę wielce enigmatycznych i jakże kształcących wskazówek typu: „Zapomniałeś wstawić infobox do hasła!” (infoco?), „Pamiętaj, żeby umieszczać w haśle interwiki czyli linki do innych Wikipedii” (eee, fajnie, ale niby jak?), „Hasło bez źródeł może być skasowane Ekiem!” (co to są źródła? a co więcej – kim jest ten straszny EK?), „Zdjęcia się wrzuca na Commons, a nie linkuje” (że co się robi z czym?). I tak dalej, i w tym stylu. Żadnej zachęty, wyjaśniania, linku do strony pomocy, za to chłodny ton i mnóstwo niezrozumiałego wikislangu.

W porządku – nie każdego to odstraszy, powiedzmy, że jeden nowicjusz na 20 przeszuka strony pomocy, pogłówkuje, popróbuje i w końcu się dowie, może będzie też miał odwagę podpytać. Ale czy pozostałych 19, tych, którzy albo się zniechęcą od razu i uciekną, albo będą z niewiedzy nadal popełniać te same błędy, to gorszy materiał na wikipedystów? Czy może tracimy cennych użytkowników, tylko dlatego, że nie potrafimy (lub, w pośpiechu, nie chcemy) wyjaśnić im rzeczy dla nas oczywistych? Że zakładamy, że „infbox” jest pojęciem samo się wyjaśniającym, a tylko głupek nie będzie od razu wiedział jak dodawać kategorie?

Mam poczucie, że to, jak zaangażowaną wikipedystką jestem, decydowało się w dużej mierze w moich początkach na Wikipedii. Łeba i Ludmiła Pilecka z dużą serdecznością, cierpliwością i bardzo przystępnie udzielały mi wyjaśnień, dzięki czemu spokojnie poznałam projekt. Awersowy nie umiał mi co prawda wyjaśnić na czym polega sprzątanie kodu, ale zawsze najpierw chwalił moje hasła, a dopiero potem wskazywał co ewentualnie mogłam zrobić jeszcze lepiej. Pjahr przywitał mnie gratulując dobrego początku, co naprawdę mnie ucieszyło, moje hasła zostały zgłoszone do czywiesza, a Maire zaprosiła do wikiprojektu. Jestem przekonana, że dzięki temu, że komunikowano się ze mną właśnie w ten sposób jestem teraz aktywną wikipedystką, autorką haseł, administratorką, wikiprzewodniczką, uwielbiam edytowanie i nie boję się na Wikipedii niczego, za wyjątkiem haseł o wrestlerach i disnejowskich serialach dla młodzieży.

I na tej podstawie pozwoliłam sobie przygotować kilka rad, dotyczących tego, jak traktować nowicjusza, żeby zwiększyć prawdopodobieństwo, że zostanie w projekcie:

1. Jakkolwiek możemy nad tym ubolewać, to jednak ludzie nie rodzą się ze znajomością wikislangu. Dlatego w wiadomości do nowicjuza po każdym „infoboksie”, „interwiki”, „eku”, „disambigu” itp. zamieść łatwe i klarowne wyjaśnienie o co chodzi, zalinkuj stronę pomocy. Nie zakładaj, że albo nowy się domyśli, albo sobie poszuka. Bo może po prostu się zniechęci i ucieknie, a tego byśmy nie chcieli.
2. Nie wystarczy, że napiszesz nowicjuszowi co ma zrobić. Musisz mu jeszcze wytłumaczyć w jaki sposób. Nie pisz „dodawaj kategorie” tylko wyjaśnij czym są i zalinkuj odpowiednią stronę pomocy. Nie domagaj się źródeł, bez poinformowania, że chodzi po prostu o to, żeby user wyjaśnił skąd zaczerpnął informacje do hasła. Zapewnij, że możesz udzielić dodatkowych wyjaśnień.
3. Daj sobie czas na kontakt z nowicjuszem. OZ-ety już dawno przestały być terenem srogich i krwawych bitew, jakim były przed wprowadzeniem wersji przejrzanych i filtru nadużyć. Niewielkie są szanse, że zorganizowana sitwa wandali przejmie władzę w projekcie tylko dlatego, że oderwałeś się od patrolowania na 15 minut, żeby napisać wyczerpujące wyjaśnienie dla nowicjusza.
4. Zacznij od pochwały. Napisz, że się cieszysz, że nowicjusz chce dołączyć do wikipedystów. Bo przecież się cieszysz, prawda?
5. Motywuj. Wielu starych wikiwyjadaczy może to już nie wzrusza, ale dla nowego użytkownika zobaczenie swojego hasła w czywieszu albo otrzymanie gwiazdy, to naprawdę wielkie wydarzenie. Niech ma poczucie, że jego praca nie ginie w wikigąszczu, ale że ktoś ją zauważa i docenia. Dlatego zgłaszaj do czywiesza, dawaj gwiazdy albo przynajmniej zostaw kilka miłych słów. Niech edytowanie Wikipedii rodzi frajdę, ludzie lubią robić rzeczy budzące w nich zadowolenie.
6. Pokaż, że Wikipedia to społeczność. Zaproś do wikiprojektu, zaproponuj współpracę, zaoferuj pomoc albo pokaż jak tej pomocy poszukać. Niech od razu czuje, że jest częścią zespołu pochłoniętego pracą nad wspólnym celem.
7. Uwierz w IP-ka. Naprawdę – niezalogowany edytor to nie jest synonim wandala. Nie zakładaj, że brak konta jest tożsamy z chęcią zniszczenia projektu. Wiem, że trudniej być empatycznym wobec kogoś bezimiennego, ale jednak się postaraj – jeśli widać, że IP-ek przyszedł wykonać edycję, a nie wandalizm, to nie załatwiaj go bezosobowym testem, napisz coś, powiedz coś miłego, wyjaśnij. Z opowieści wikipedystów wiem, że często przygoda z projektem zaczyna się od edytowania anonimowego.
8. Jeśli jesteś adminem, nie wahaj się dać redaktora wcześniej komuś, kto wyraźnie ma potencjał. Jeśli nie jesteś – wskazuj adminom komu warto te uprawnienia włączyć. Nie ma sensu czekać z tym uprawnieniem dłużej niż to konieczne, jeśli ktoś wyraźnie nie chce wandalizować, radzi sobie z wikikodem i robi pożyteczną pracę, to niech ma tego redaktora niezależnie od liczby edycji. Po pierwsze – to odciąży i tak już przepracowanych wojowników walczących na froncie zdezaktualizowanych wersji przejrzanych, po drugie – użytkownik poczuje, że ktoś docenił jego pracę i będzie musiał się irytować czekając na przejrzenie swojej edycji.
9. Personalizuj wiadomości. Staraj się unikać testów, które kierowane są do każdego i do nikogo. Możesz przygotować sobie w brudnopisie kilka gotowych wiadomości na najczęstsze problemy, ale za każdym razem dopasowuj je tak, żeby brzmiały życzliwie i osobiście.
10. Ale przede wszystkim – nie zapominaj o swoich początkach. Nikt nie rodzi się pogromcą OZ-etów, czempionem artykułów na medal, kosiarzem wandalizmów, każdy kiedyś wciskał przycisk „edytuj” po raz pierwszy i miał przed sobą drogę, na której musiał się wiele nauczyć. Pamiętaj o tym za każdym razem, kiedy piszesz do nowicjusza.


by magalia at January 15, 2013 06:33 PM

June 06, 2012

Kpjas

900 tysięcy haseł w polskiej Wikipedii

Następny kamień milowy w rozwoju polskiej Wikipedii - 900 tys. haseł.

Jest pięknie, ale to co się ważnego dzieje w polskiej Wikipedii/Wikimedii to wytężona praca nad poprawą jakości merytorycznej haseł.

Nie samą encyklopedią Wikimedia żyje. Środowisko związane z Wikipedią działa także na polu zachowania *dziedzictwa kulturowego* - współpraca z muzeami, Wiki lubi zabytki (fotograficzna dokumentacja narodowej spuścizny kulturowej), a także zachowanie dla potomności języków zagrożonych wymarciem.

Wikimedia - to wiedza, kultura, społeczne działania kulturalne, inicjatywy na rzecz otwartości w dostępie do wiedzy, kultury i treści w postaci cyfrowej.

by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at June 06, 2012 11:21 PM

May 21, 2012

Kpjas

Seksistowska Wikipedia - finał

Parę miesięcy temu polska Wikipedia (co znaczy Wikipedia w języku polskim) znalazła się pod obstrzałem medialnej krytyki w związku ze stosowaniem (lub raczej niestosowaniem) żeńskich końcówek zawodów i funkcji. Informacje medialne m.in.: tu, tu i tu.

Sprawę na ostrzu noża postawiły głównie środowiska feministyczne, na czele z Anną Dryjańską (Feminoteka) i z główną przedstawiciel zaplecza intelektualnego polskiego feminizmu - Magdaleną Środą.

Mówiono o tym, że na polskiej Wikipedii jest niewiele kobiet, ponieważ zniechęca je atmosfera seksizmu.
Odezwały się środowiska prawicowe i związane z kościołem katolickim, nie żeby coś merytorycznego powiedzieć, ale żeby się ideologicznie przeciwstawić
inicjatywom feministycznym. Najbardziej miarodajny wydaje się głos Wikipedystki (Magalia), oceniającej od środka czy rzeczywiście w polskiej Wikipedii pojawiały się zachowania seksistowskie. Krótko mówiąc - nie.

Moim zdaniem sprawa walki o żeńskie końcówki w Wikipedii jest wynikiem fundamentalnego braku zrozumienia natury samej Wikipedii.

Naczelną zasadą Wikipedii jest neutralny punkt widzenia, a inną ważną zasadą jej zakaz wszelkiej propagandy.

Jak to określił jeden z Wikipedystów (Paweł Zienowicz):
Naszą rolą nie jest naprawianie świata i tworzenie nowej terminologii, której przyklasną feministki lub jakaś mniejszość. My gromadzimy i udostępniamy wiedzę. Powinna ona być odzwierciedleniem nie tylko aktualnego stanu wiedzy, ale również języka.

Wychodząc z tych założeń jest całkiem naturalne, że Wikipedyści cofali wprowadzanie zmian końcówek, które nie są powszechnie stosowane i akceptowane w języku polskim. Naruszałoby to zasadę zachowania neutralności, a także wciągałoby Wikipedii w pole propagandowej kampanii pewnego ugrupowania.
Proszę zwrócić na to uwagę, że Wikipedia (i Wikipedyści) nie oceniają, czy postulaty feministek są czy też nie są słuszne. Wprowadzenie zmian końcówek oczywiście, będzie możliwe jeżeli będą one odzwierciedlać powszechny usus językowy.

Sprawa "żeńskie końcówki a Wikipedia" znalazła swój (szczęśliwy) finał.

W odpowiedzi na pismo zarządu Stowarzyszenia Wikimedia Polska Rada Języka Polskiego przesłała swoje stanowisko w tej sprawie.


Według mnie stanowisko RJP w sposób wyważony wyjaśnia czy, jak i w jakich przypadkach można/należy stosować żeńskie formy/końcówki.

A najważniejsza konkluzja to to, że język jest dynamicznym i niepodlegającym dekretowaniu tworem.

Jeżeli "język polski" zaakceptuje propozycje środowisk feministycznych pewnie pojawią się w Wikipedii i wszędzie indziej. Bez wprowadzania ich na zasadzie
parytetu i "bo jest to słuszne i sprawiedliwe".









by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at May 21, 2012 09:55 PM

May 20, 2012

Kpjas

Dezinformacja mediów informacyjnych


Ostatnie dni przyniosły serię doniesień medialnych o niepokojących zjawiskach obserwowanych przy przeglądaniu haseł w Wikipedii.

Bardzo chwytliwe, bo alarmistyczne tytuły pojawiają się jeden po drugim

"17.05.2012 | Uwaga na wirusy w Wikipedii"

"Widzisz reklamy w Wikipedii? Masz wirusa!"

I co myśli szary użytkownik Internetu, obracający się w trójkącie Google, Wikipedia i Facebook ?

Wikipedia rozsiewa wirusy. I nie dość tego to jeszcze:
W Wikipedii są reklamy. , a robili zbiórkę pieniędzy żeby takich reklam nie było, a fe.

Są też chwalebne wyjątki np. serwis media2.pl, który w artykule "Nie ma i nie będzie reklam na Wikipedii", opiera się na informacjach z pierwszej ręki czyli z bloga Wikimedia Foundation.

Jasnym tekstem: Nie ma reklam na Wikipedii, Wikipedia nie rozsiewa wirusów (malware).

by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at May 20, 2012 09:47 AM

May 19, 2012

Kpjas

Śmierć i Wikipedia

Może to straszne, może to smutne, ale nic jak zejście z tego świata powoduje wzrost oglądalności twojego hasła na Wikipedii.

Przykład z ostatnich dni. Donna Summer

W kwietniu 2012 dzienna oglądalność strony "Donna Summer" wyniosła 751, a w maju zaraz po ogłoszeniu informacji o jej śmierci 10.4022 (sic!)


Źródła:
  1. http://stats.grok.se/pl/201204/Donna%20Summer
  2. http://stats.grok.se/pl/201205/Donna%20Summer

by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at May 19, 2012 12:29 PM

Biografie, biografie...

Parę lat temu niemieckojęzyczna Wikipedia rozpoczęła żmudną i nudną procedurę wstawiania zestandaryzowanych danych do wszystkich haseł biograficznych.

Robota głupiego można by powiedzieć. Po co komu taki szablon, wpisywany za każdym razem (poza tym pewnie trzeba było je dodatkowo uzupełnić w jakichś 100.000 haseł już istniejących !), a przecież go nie widać w treści hasła.

{{Personendaten
|NAME=Summer, Donna
|ALTERNATIVNAMEN=Gaines, LaDonna Andrea (Geburtsname)
|KURZBESCHREIBUNG=US-amerikanische Sängerin
|GEBURTSDATUM=31. Dezember 1948
|GEBURTSORT=[[Boston]], Massachusetts
|STERBEDATUM=17. Mai 2012
|STERBEORT=[[Englewood (Florida)|Englewood]], Florida
}}

Po to żeby stworzyć gigantyczną biograficzną bazę danych semantycznych (ponad 430.000 rekordów) i żeby stworzyć taki zgrabny interfejs do jej przeglądania.

Proszę kliknąć w obrazek, żeby przejść do interfejsu semantycznej bazy danych biograficznych.


by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at May 19, 2012 11:47 AM

May 18, 2012

Kpjas

Pierwsze wikipediowe miasto

W Walii znajduje się pewne historyczne miasto, znane m.in. jako miejsce narodzin Henryka V, które staje się pierwszym "wikipediowym" miastem na świecie.

Monmouth jest tym miastem, a przedsięwzięcie okrzyknięto Monmouthpedią.

Chodzi w tym o to że w mieście rozwieszono ok. 1000 kodów QR dzięki którym za pomocą komórek (lub innych mobilnych urządzeń)
można w oka mgnieniu wyświetlić na smartfonie informację z Wikipedii o danym miejscu czy obiekcie.

Nie tylko po angielsku, lecz także w kilkudziesięciu innych językach.

W tym przedsięwzięciu władzom miejskim pomagało stowarzyszenie Wikimedia UK. Powstało kilkaset haseł, niektóre bardzo ważne np. o XIII-wiecznym moście,
ale inne o rzeczach niezbyt encyklopedycznych.

Pomysł nie tak nowy, ale zrobiony na sporą skalę, a i odpowiednio rozreklamowany rozszedł się po świecie sporym echem.

Ma swoje miasta Google, ma i Wikipedia - cieszy się Jimmy Wales.

Źródła:

by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at May 18, 2012 08:42 PM

May 16, 2012

Kpjas

WikiGuida znaczy Wikiprzewodnik

La Wikiguida to po włosku Wikiprzewodnik.

Jednym z osiągnięć Wikimedia Italia jest stworzenie cennego cyklu wideo-poradników o różnych projektach Wikimedia.

Poradniki stanowią doskonałe wprowadzenie dla nowych użytkowników, a wykonanie i prezentacja są naprawdę znakomite i nie powstydziliby się ich nawet profesjonaliści.

Materiały te są dostępne na serwerach Wikimedia Commons oraz na Youtube. Wszystkie te materiały wideo zostały opublikowane na licencji Creative Commons.

Jedynym minusem może być to, że tekst jest czytany przez lektora po włosku.

La Wikiguida di Wikipedia



La Wikiguida di Wikisource



La Wikiguida di Wikimedia Commons



La Wikiguida di Wikiquote

by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at May 16, 2012 10:14 PM

March 02, 2012

Blog Wikisłownika

Nowa Strona Główna

Niedawno w nasze skromne progi zawitał wikipedysta o wdzięcznym i zagadkowym pseudonimie: Tar Lócesilion. Gdybyśmy posługiwali się jakimś wskaźnikiem edytorskiej produktywności, pewnie w styczniu Tar nie wypadłby najgorzej, ponieważ w niespełna trzystu edycjach udało mu się od początku do końca przeprowadzić kampanię na rzecz modernizacji strony głównej.

Nowa strona jest przede wszystkim ładniejsza. Kolorystycznie kojarzy się teraz z naszym logo, obramowanie zostało wygładzone i zaokrąglone. Małe nagłówki rubryk zastąpiliśmy dużo większymi, a każdy został opatrzony miniaturowym obrazkiem. Mimo że układ graficzny pożyczyliśmy od Wikipedii, różne kolory i treści powinny zapobiec wszelkim pomyłkom. Co tydzień mamy drobny problem z dopasowaniem długości lewej i prawej szpalty ze względu na zmianę Słowa Tygodnia. Na szczęście jest to rubryka elastyczna, którą stosunkowo łatwo skrócić lub wydłużyć.

Główną zmianą merytoryczną jest dodanie rubryki "Język miesiąca" i umieszczenie jej w najbardziej widocznym miejscu, by jako pierwsza przykuwała uwagę odwiedzających. Co miesiąc jeden z redaktorów wybierze pewien język i wypisze kilka ciekawostek na jego temat, wymieni kilka podstawowych lub ciekawych haseł oraz poda odnośniki do indeksów tematycznych. Pierwszym językiem miesiąca został fiński, a wczoraj jego miejsce zastąpił turecki. Miejmy nadzieję, że taka reklama języka będzie bodźcem do jego rozwoju. Fińskich haseł w lutym niestety nie przybyło, ale akurat tak się złożyło, że użytkownik zajmujący się czasem mową Finów w zeszłym miesiącu był mało aktywny.

Przywróciliśmy rubrykę "Słowo tygodnia", którą niektórzy już pochowali pod koniec zeszłego roku. Postanowiliśmy jednak, że hasło takie nie musi być nowe lub nawet bardzo rozbudowane. Jeśli w danym tygodniu nie będzie żadnych kandydatów, prawo do wstawienia ST ma każdy redaktor według własnego widzimisię. W zeszłym roku próbowaliśmy wprowadzić zasadę, by rubryka była ustawiana z tygodniowym wyprzedzeniem. Chyba należy do tego pomysłu wrócić – pozwoli to chociażby na uniknięcie dziury, która powstaje o północy z niedzieli na poniedziałek, dopóki nikt nie zajmie się wstawieniem nowego słowa. Postaramy się też zachować różnorodność językową; jak na razie mieliśmy już ST arabskie (كحل), staropolskie (dziewosłąb), łacińskie (sphaera) oraz polskie (kaloryfer).

Zrezygnowaliśmy z wyliczania języków, które liczą sobie w Wikisłowniku mniej niż 500 haseł. Po pierwsze, mamy już ponad 300 języków i średnio co tydzień dochodzi jakiś nowy, więc prędzej czy później rubryka rozrosłaby się zanadto. Po drugie, wrzucanie sycylijskiego (465 haseł) z !Xóõ (2 hasła), jest zgoła krzywdzące. Zamiast całej listy, mamy zatem odnośnik do statystyk, gdzie użytkownik znajdzie każdy język wraz z odpowiadającą mu liczbą haseł i znaczeń.

Dodaliśmy też rubrykę "Indeks tematyczny", która wprawdzie istniała wcześniej, ale była znacznie uboższa i mniej widoczna. To ukłon w stronę użytkowników, którzy dopiero zaczynają przygodę z nowym językiem obcym. Znajdą tam indeksy takie jak "podstawowe rzeczowniki", "części ciała", "kolory", ale też opisy gramatyczne czy aneks zawierający przysłowia. Dział "Praca nad Wikisłownikiem" został uporządkowany, tak że teraz większość przydatnych redaktorom odnośników dostępna jest na stronie głównej, tuż pod rubrykami przeznaczonymi dla nowych odwiedzających. Jedyny dział, którego treść nie została zmieniona, to "Projekty siostrzane". Zapraszam do odwiedzania naszej SG – może znajdziecie tam coś ciekawego dla siebie?

by alkamid (noreply@blogger.com) at March 02, 2012 07:54 AM

February 01, 2012

Magalia & Awersowy

5 łatwych sposobów na jeszcze lepszą Wikipedię

Tę notkę chciałabym skierować do czytelników Wikipedii, a więc do wszystkich, którzy lubią swoją Wikipedię, korzystają często z jej pomocy  i chcą, żeby dawała im z siebie jeszcze więcej.

Bo widzisz, drogi czytelniku, w przeciwieństwie do wielu innych stron, Wikipedia nie jest tworzona przez jakichś „onych”, nie jest odizolowana od swoich odbiorców, przeciwnie – należy przede wszystkim właśnie do nich.  Jest również twoja i również od ciebie zależy, co będzie miała ci do zaoferowania. Co zrobić, żeby była jeszcze lepsza? Wykorzystaj któryś (lub wszystkie!) z podanych niżej sposobów.

1. Zostań współtwórcą Wikipedii. To najlepsze, co możesz dla niej zrobić – podarować jej swoją wiedzę i umiejętności. Każdy człowiek ma coś cennego, czym może podzielić się z Wikipedią, naprawdę. Możesz rozbudowywać, poprawiać i pisać hasła związane z twoim wykształceniem, pasją, pracą. Nieważne, czy to twój ulubiony serial czy fizyka jądrowa – Wikipedia chętnie przyjmie twoją pomoc. Nie czujesz się na siłach, żeby pomagać merytorycznie? Nie ma sprawy – możesz pomóc poprawiać ortografię i interpunkcję haseł, tłumaczyć artykuły z innych wersji językowych, pomagać od strony technicznej, porządkować hasła, pilnować czy artykuły nie są wandalizowane itp, itd. Jest wiele rzeczy, które możesz zrobić. I nie martw się, jeśli nie możesz poświęcić Wikipedii wiele czasu – ona będzie wdzięczna za każde, nawet najmniejsze zaangażowanie. Nie wiesz jak zacząć? Znajdź  na tej stronie wikiprzewodnika, który chętnie wprowadzi cię w edytowanie i odpowie na wszystkie pytania albo wykonaj przyjazny samouczek, który szybko pomoże ci wdrożyć się w podstawy.

2. Pomóż zilustrować hasła. Jesteś autorem dobrej jakości fotografii, które mogłyby zilustrować hasła o zabytkach, miejscach, ludziach itp.? Świetnie! Załóż konto na Commons, repozytorium materiałów multimedialnych wykorzystywanych w Wikipedii i na jej projektach siostrzanych, a następnie załaduj swoje fotografie. Tu znów przyda się pomoc, któregoś z Wikiprzewodników, którzy wprowadzą cię w sposób przesyłania ilustracji i kwestie związane z licencjami i prawami autorskimi. Warto dać ilustracje Wikipedii – hasło zilustrowane ma większą wartość informacyjną, a zobaczenie swojego zdjęcia w haśle największej internetowej encyklopedii to ogromna satysfakcja!

3. Przekaż 1% podatku na Stowarzyszenie Wikimedia Polska. Stowarzyszenie Wikimedia Polska (nr KRS0000244732) wspiera twórców polskiej Wikipedii, m.in. oferując im granty na zakup materiałów źródłowych potrzebnych przy pisaniu haseł, organizując warsztaty dla potencjalnych edytorów, wydając bezpłatne publikacje służące promocji Wikipedii i jej edytowania, organizując konkursy i ekspedycje w celu pozyskiwaniu cennej dokumentacji fotograficznej i na wiele, wiele innych sposobów (dokładne informacje możesz znaleźć na tej stronie), wspierając Stowarzyszenie wesprzesz wikipedystów w pracy nad twoją wolną encyklopedią, dzięki czemu będzie ona jeszcze lepsza.

4. Bądź aktywnym czytelnikiem. Pamiętaj, w przeciwieństwie do innych encyklopedii, Wikipedia może być aktywnie współtworzona przez swoich czytelników. Nie musisz być tylko odbiorcą, możesz być też redaktorem, korektorem i weryfikatorem tej encyklopedii! To naprawdę bardzo łatwe – jeśli jakaś informacja wydaje ci się błędna, koniecznie powiadom o tym edytorów, korzystając ze znajdującego się po lewej stronie ekranu przycisku „zgłoś błąd” (w sekcji „Dla czytelników”), jeśli to możliwe – podaj im też źródło, na podstawie którego uzyskałeś inne niż w haśle informacje. Jeśli w haśle znajduje się błąd interpunkcyjny lub ortograficzny, śmiało naciśnij przycisk „edytuj” znajdujący się na górze strony i popraw go; to zajmie ci tylko chwilę i nie wymaga nawet założenia konta. Jeśli masz jakiekolwiek inne merytoryczne uwagi związane z hasłem, opublikuj je na stronie dyskusji artykułu. Za każdy z tych drobiazgów Wikipedia będzie ci niezwykle wdzięczna, gdyż przyczynią się one do poprawy jakości haseł.

5. Podziękuj za dobre hasło. Czytasz artykuł, który ci się podoba? Może warto dać znać jego autorowi, że wykonał dobrą robotę? Jak to zrobić? Każdy artykuł ma zakładkę „Historia i autorzy”, kliknij na nią, zobaczysz stronę, na której widnieje lista wszystkich autorów hasła, opisy wprowadzonych przez nich zmian i liczba dodanych znaków. Wyszukaj nick kogoś, kto utworzył hasło lub kto zaznaczył w opisie zmian, że je rozbudował albo dodał sporo poprawek (czasami może być bardzo wielu autorów, spróbuj jednak wybrać kogoś, kto wydaje się właściwy, najwyżej on sam podzieli się pochwałą z innymi osobami, z którymi współpracował), obok nicka widać będzie napis „dyskusja”, kliknięcie na niego przeniesie cię do strony dyskusji danego wikipedysty, znajdź na jej górze przycisk „dodaj temat”, a następnie napisz kilka miłych słów do autora hasła, pamiętając o tym, by zaznaczyć o jaki artykuł chodzi. Pamiętaj – wikipedyści to wolontariusze, nie otrzymują żadnego wynagrodzenia za swoją pracę, nie ma więc dla nich nic cenniejszego i bardziej motywującego niż wdzięczność czytelników. Wiedząc, że ich praca komuś się przydała, będą bardziej zmotywowani do tworzenia jeszcze lepszej Wikipedii dla ciebie :-)

Każdy z wymienionych przeze mnie sposobów to metoda na trochę lepszą Wikipedię. Jeszcze bardziej aktualną, wiarygodną, obszerną i czytelną. Na taką Wikipedię, jakiej jako czytelnik oczekujesz :)


by magalia at February 01, 2012 11:57 AM

January 22, 2012

Teukros

ACTA – jak to właściwie wygląda

Pewnie mało kogo, kto w miarę regularnie śledzi co dzieje się w sieci, ominęła dyskusja o ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement), międzynarodowej umowie dotyczącej przeciwdziałania naruszeniom własności intelektualnej, do której ma przystąpić także i Polska. Jak to często w tego rodzaju przypadkach bywa, sam tekst umowy okazał się słabo dostępny; owszem, materiałów promujących ten czy inny […]

by teukros at January 22, 2012 04:59 PM

December 17, 2011

Kpjas

Konkurs nowych pomysłów - Wikipedia i wolna wiedza



Wikimedia Deutschland zorganizowała konkurs pod nazwą Wissenswert 2011. Nagrodą są granty w wysokości od 500 do 5.000 € na realizację innowacyjnych i wartościowych inicjatyw z dziedziny wolnej wiedzy, wolnej kultury i wolnego oprogramowania. W konkursie wzięło udział 50 różnorodnych projektów.

Poprzednia edycja konkursu odbyła się rok temu (link - informacje w j. niemieckim).

15 grudnia 2011 roku jury konkursu ogłosiło listę zwycięzców.





by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at December 17, 2011 07:30 PM

November 02, 2011

Kpjas

Jakość i poprawność Wikipedii - nowe badanie

Wikimedia Foundation zleciła zewnętrznym instytucjom (firmie Epic z branży e-learning i uniwersytetowi Oxford) przeprowadzenie porównawczego badania jakości i poprawności Wikipedii.



Badanie z 2005 roku dokonane przez prestiżowy tygodnik naukowy Nature porównało hasła z różnych dziedzin nauki w Wikipedii i Encyclopaedia Britannica. Choć było to dużym zaskoczeniem jakość i poprawność haseł Wikipedii nie odbiegała znacznie od tej najsławniejszej i opracowanej z wykorzystaniem znacznych sił i środków encyklopedii.

Teraz zlecona analiza nie będzie tylko dotyczyła tylko haseł naukowych, będzie przeprowadzona bardziej rygorystycznie i obejmie także hasła w językach innych niż angielski. Jej celem będzie wyciągnięcie wniosków z wykrytych niedociągnięć i wskazanie metod poprawy jakości i zawartości merytorycznej haseł.

Zakończenie projektu, który wystartował w październiku 2011 jest przewidywane na kwiecień 2012 roku, a jego wyniki zostaną opublikowane w formie oryginalnej pracy badawczej w periodyku typu open access, a także na sympozjach i konferencjach naukowych.

Informacje na temat badania:

by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at November 02, 2011 08:51 PM

October 27, 2011

Kpjas

PrePedia

Jednym z problemów w Wikipedii jest usuwanie z niej haseł i informacji, które są uznawane za nieencyklopedyczne.

Jest ogólna, nawet niepisana zgoda, że encyklopedyczne są hasła "Mikołaj Kopernik", "teoria względności" czy "Ocean Atlantycki", ale czy "Aleksandra Radwańska", "iloczyn tensorowy" lub "Ulica Dekabrystów w Częstochowie" są encyklopedyczne jest sprawą arbitralnej decyzji.

Inne dyskusyjne powody usuwania treści (haseł, zdjęć, rysunków itd) z Wikipedii to:
  • wyniki własnych badań i własnej twórczości
  • zestawy linków,
  • listy, spisy i katalogi,
  • opisy rzeczy i zjawisk dziwnych,
  • rzeczy uznawane niecenzuralne,
  • futurystyka
  • żarty, satyra, kpiny
Problem polegający na usuwaniu z Wikipedii treści użytecznych istnieje także w innych wersjach językowych Wikipedii stąd powstały inicjatywy "ratowania" informacji bezlitośnie kasowanych, często ze względów mocno dyskusyjnych bądź wręcz arbitralnych. Jednym z nich jest anglojęzyczna Deletionpedia, o której pisałem w moim wcześniejszym poście. Inne warte wspominenia w tym miejscu to serwisy w języku niemieckim: Majorie-Wiki i Pluspedia. Uważam takie serwisy za cenne uzupełnienie i rozszerzenie misji Wikipedii. Wiedza i informacja są wartością niezależnie od jej zaklasyfikowania jako nieencyklopedycznej. Według mnie do internautów należy ocena na ile dane informacje są wartościowe, przydatne i użyteczne. Marnotrawstwem jest usuwanie bezpowrotnie przydatnych informacji, które zostały przez jakiegoś autora opisane w dobrej wierze i bezpłatnie dla użytku innych.
Z uznaniem i satysfakcją przyjąłem powstanie polskiego serwisu PrePedia, który podjął się niezwykle wartościowego zadania z jednej strony ratowania treści usuwanych z Wikipedii (i pokrewnych serwisów) a także stanowiący miejsce na publikowanie treści własnej. Dla mnie osobiście bardzo ważne jest żeby PrePedia nie była konkurencją czy odszczepieniem od Wikipedii/Wikimedii, lecz żeby było możliwe nawiązanie obopólnie korzystnej współpracy. Choć w PrePedii nie ma barier dla zamieszczania informacji. Nie znaczy to jednak, że można w PrePedii umieszczać dowolne rzeczy - istnieją tam także ograniczenia i zasady. PrePedia ma już (27.10.2011) 259 haseł, w tym 11 "własnych". Mam nadzieję że bedzie się dalej dynamicznie rozwijać i sam postaram się pomóc PrePedii, która podejmuje ideały Wikipedii i innych przedsięwzięć open content (otwartej treści).

by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at October 27, 2011 09:33 AM

October 12, 2011

Rdrozd

Prezentacje i nagrania: UI15, Użyteczna strona, 10 lat WikiPL

Jeśli nie jeździsz na żadne konferencje, masz teraz okazję usiąść i przez cały dzień oglądać prezentacje i słuchać nagrań z kilku ciekawych wydarzeń.

User Interface 15

UI15 to konferencja zorganizowana przez User Interface Engeenering, firmę Jareda Spoola, która odbyła się 8-10 listopada 2010. Jeszcze przez jeden dzień możemy zapisać się na darmowe nagrania i prezentacje z konferencji i warsztatów. Można ściągnąć np. materiały Luke’a Wróblewskiego z jego warsztatów na temat formularzy – to jest, uwaga: 260 stron!

Jest też wielka prezentacja (123 slajdy) z warsztatów Kim Godwin na temat person, a także materiały z warsztatów „Good Design Faster: New Techniques for Creative Ideas”, które przeprowadziła Leah Buley.

Materiały są dostępne do piątku, potem będzie trzeba za nie zapłacić $229. Warto się zarejestrować i ściągnąć.

Użyteczna strona

Bez ograniczeń czasowych dostępne są prezentacje z konferencji Użyteczna Strona,  na którą zapraszałem parę tygodni temu. Polecam w szczególności trzy prezentacje, które były na końcu – czyli studia przypadku systemu qcadoo, strony Play.pl oraz aplikacji mobilnej Winiary. Ich autorzy (firmy Edisonda, K2 i Adv) pokazali sporo warsztatu, przykładowych makiet i wstępnych projektów, nie ukrywali też błędów, które zostały popełnione.

10 lat Wikipedii

Ostatnio wspominałem też o konferencji 10 lat Wikipedii.

Na kanale Youtube WikimediaPL znajdziemy wszystkie nagrania z konferencji. Jak wspomniałem w poprzednim artykule, polecam szczególnie kilka z nich.

Tomasz Ganicz – „Z pamiętnika weterana, czyli Wikipedia wczoraj i dziś”

Jan Wróbel – „Koniec świata nastąpi. O roli i funkcji twórców informacji”

Edwin Bendyk – „Polityka i demokracja w dobie wiki”

Jeśli ktoś woli zamiast oglądania posłuchać, polecam nagrania przygotowane przez WikiRadio, można się też zapisać na podcast.

Podobne artykuły:

by Robert Drózd at October 12, 2011 05:17 PM

September 29, 2011

Kpjas

QRpedia



Używamy coraz częściej telefonów komórkowych, smartfonów czy tabletów. Wikipedia umożliwia dostęp do jej haseł poprzez takie urządzenia mobilne za pomocą specjalnej platformy. Na przykład strona główna polskiej Wikipedii dla urządzeń mobilnych jest dostępna pod adresem: http://pl.m.wikipedia.org/.

Roger Bamkin, przewodniczący Wikimedia UK wpadł na doskonały pomysł. Dostęp do hasła Wikipedii w wybranym języku można uzyskać poprzez wczytywanie do urządzenia mobilnego specjalnego dwuwymiarowego kodu nazywanego QR code (pisałem o tym we wcześniejszym poście) . Ta usługa internetowa nosi nazwę QRpedia.
W kodzie QR można zapisać dowolny URI.

Żeby zobrazować jak działa QRpedia wyobraźmy sobie taką scenkę. Jesteśmy w Luwrze oglądamy właśnie malowidło Leonarda da Vinci "Mona Lisa". Gdzieś w pobliżu odnajdujemy wystawiony przez muzeum specjalny QR kod dotyczący tego obrazu. Za pomocą smartfona skanujemy ten kod, który jest dekodowany do URL hasła Wikipedii o "Monie Lizie". Ponieważ do serwera QRpedii przekazywany jest także domyślny język ustawiony w smartfonie, dlatego otrzymamy hasło w języku polskim. Koło nas są turyści z wielu różnych zakątków świata. Każdy z nich może przeczytać w smartfonie to hasło w swoim wybranym języku. Ten sam QR code może być jeden dla wszystkich języków.

Jeżeli hasła nie ma w danej wersji językowej Wikipedii serwer QRpedii przedstawi wyniki wyszukiwania tej informacji w innych hasłach encyklopedycznych.


Zastosowania QRpedii do wyszukiwania informacji encyklopedycznych są wprost nieograniczone i wydaje się, że wraz z odchodzeniem od komputerów typu desktop będziemy je widzieć coraz częściej wokół nas.

Na razie lista miejsc gdzie można skorzystać z QRpedii jest bardzo skromna:
  • Children's Museum of Indianapolis (USA)
  • Derby Museum and Art Gallery (Wielka Brytania)
  • Fundació Joan Miró (Hiszpania)
  • The National Archives (Wielka Brytania)

Ale to się zmieni. Zobaczycie!

by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at September 29, 2011 07:48 PM

September 26, 2011

Kpjas

Życzenia na 10-lecie polskiej Wikipedii



Wikipedia jest częścią mojego życia. Kiedy powstawała nie zdawałem sobie sprawy, że przez wspólne działanie można osiągnąć tak wiele.

Chciałbym podziękować wszystkim, którzy choćby w najmniejszym stopniu przyczynili się do rozwoju Wikipedii.
Bez licznego grona Wikipedystek i Wikipedystów nie byłoby to możliwe. Wikipedia jest wyjątkowa, jest wartościowa i dociera do milionów użytkowników na całym świecie.

Wikipedia to fenomen. Można śmiało powiedzieć, że Wikipedia zmieniła świat, trwale wpisała się w historię Internetu i wywołała rewolucję w dostępie do informacji. Ludzie Wikipedii wspólnie działają dalej; wspólnie wiemy wszystko i możemy oddać ten zasób wiedzy całej ludzkości, dla jej dobra i w imię wolności.

by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at September 26, 2011 10:02 PM

Rdrozd

Minęło 10 lat: Wiele obliczy Wikipedii

Dziś, 26 września, mija 10 lat od powstania polskiej Wikipedii. Inicjatywa dwóch osób była na początku niezależna od światowej Wikipedii, nawet jej nazwa: Polska Wolna Encyklopedia Sieciowa (patrz: Web Archive) – nie nawiązywała do „oryginału”.

Strona Wikipedii ze wstępem sprzed 10 lat

Po dwóch miesiącach jednak taka wiki stała się polską Wikipedią, a z kilkudziesięciu haseł zrobiło się 830 tysięcy.

Wróciłem wczoraj z konferencji 10 lat Wikipedii. Specyficzne dla tego projektu było to, że dwaj ojcowie założyciele… spotkali się w Poznaniu po raz pierwszy w życiu – wcześniej przez 10 lat utrzymywali wyłącznie kontakt internetowy!

Specyficzne były też tematy dyskusji i wystąpień. Czy 10 lat to okazja do fajerwerków i radości, czy raczej do zauważenia, że pannica weszła nam w wiek nastoletni, więc będą z nią jeszcze kłopoty?

Skoro jest tak źle, to dlaczego jest tak dobrze?

Pod koniec pierwszego dnia oglądaliśmy poświęcony Wikipedii film Truth in Numbers, który nie wpisał się w świąteczną atmosferę. Wiele pytań, krytyki, sytuacji gdy Wikipedia pomaga, ale i może niszczyć. Aż trudno czasami zauważyć to co najważniejsze: to działa.

Świetnie podsumował to prezes naszego stowarzyszenia, Tomasz Ganicz. W swoim wystąpieniu pokazał, jak bardzo komplikowało się edytowanie przez ostatnie 10 lat:

  • 2001: wystarczy pisać! masz wiedzę, edytuj! Ten entuzjazm początkowych lat świetnie oddają sygnaturki e-mailowe, których używali pierwsi polscy wikipedyści:
    • Pierwsza Polska Wolna Encyklopedia Sieciowa
      Wolność, Wiedza, Współpraca
    • Wikipedia Wymaga Wyrzeczeń!
      Potrzebne są Twoja krew, pot i łzy!
    • Wiosną Wikizujemy Wszechświat
  • 2002: linki, pogrubienia, akapity, pierwsze zasady takie jak NPOV
  • 2004: tabele, wzory, spisy, sekcje, interwiki (linki do wikipedii zagranicznych), wreszcie wstawianie ilustracji
  • 2005: dochodzi podział na kategorie, szablony oraz infoboksy, wreszcie przypisy
  • 2007: zdjęcia trzeba wrzucać już na Wikimedia Commons, a do każdego „faktu” dodawać przypisy!
  • 2010: wchodzą wersje przejrzane: „jesteś początkujący – czekaj parę tygodni aby dostać zatwierdzoną edycję”. Pierwszy kontakt doświadczonego użytkownika z początkującym edytorem? Ostrzeżenie!  Bo nowicjusz coś zrobił źle.

Ale pod koniec Tomek powiedział coś takiego: „edytowanie jest skomplikowane jak cholera, redaktorów źle się traktuje, a mamy coraz lepsze artykuły!”

Temu nikt nie zaprzeczy. Coraz częściej trafić można na artykuły, które w polskim internecie po prostu nie mają już konkurencji. Mamy łącznie ponad 1500 artykułów wyróżnionych (tzw. dobrychmedalowych), które spełniają nawet te nasze wygórowane standardy.

To, jak dobrą robotę robimy, uświadomił nam Jan Wróbel, który zajmuje się m.in. nauczaniem historii w słynnym liceum na Bednarskiej. Po co podręczniki? Czy nie można uczniom pokazać dwóch zdjęć – domów, w którym urodzili się dwaj prezydenci Stanów Zjednoczonych – wyjaśnić, jak te domy wpłynęły na ich życie i … po resztę odesłać do Wikipedii?

Wiele poziomów

Skąd jednak tyle krytyki? Dlaczego każdy edytor pociągnięty za język zaleje nas narzekaniem?

O Wikipedii można mówić na wielu poziomach:

  1. Pojedynczy czytelnik, jego zetknięcie z hasłami i ich wykorzystanie
  2. Pojedynczy edytor, jego cele, problemy, relacje z innymi edytorami
  3. Wikipedia jako system informatyczny, ktoś to musi utrzymywać, aktualizować oprogramowanie, dostarczać narzędzi
  4. Społeczność edytorów, jej dynamika, konflikty, ustalanie hierarchii
  5. Cały projekt, jego rola dla państw, edukacji, demokracji…

Można je wszystkie analizować osobno, będziemy mieli inny bilans wad i zalet, wreszcie inne sposoby naprawcze.

Weźmy taką społeczność. Michał Buczyński mówił bardzo ciekawie o przewodzeniu na Wikipedii, o tym jak łatwo edytując Wikipedię wejść w rolę lidera i zainicjować pozytywne zmiany. Z tym, że taki lider musi potem… pójść i to wszystko sam zrobić, bo inaczej sprawa pozostanie tylko w sferze idei. Wszyscy znamy takich projektowych „liderów”, którzy właśnie przez to co robią (i jak to robią) zyskali sobie powszechny szacunek.

Łatki, które dostajemy poprzez nasze działanie potrafią przetrwać długo i wpływać na czyjąś reputację w społeczności Wikipedii. Jeden z użytkowników zrobił niedawno eksperyment, przestał sam edytować, a założył drugie konto, tzw. pacynkę, na którym chciał sprawdzić jak społeczność podchodzi do nowego użytkownika.  Wrażenia, jak się okazało były pozytywne, chociaż… większość doświadczonych edytorów zauważyła szybko, że ma do czynienia też z kimś doświadczonym –  i między innymi dlatego przegrał on z kretesem w głosowaniu nad przyznaniem uprawnień.

Praktycznie w każdym aspekcie na Wikipedii da się coś lepiej zrobić. Ale jednocześnie nie ma na to albo zasobów, albo chęci, albo pomysłu. Pamiętajmy, że mówimy o projekcie tworzonym w 100% przez wolontariuszy.

O tym jaką rolę pełni Wikipedia w dzisiejszym świecie świadczą liczne … orzeczenia polskich sądów, które w różnych sytuacjach na Wikipedię się powołują. Sądy korzystają czy to z danych historycznych, czy statystycznych, a czasami wręcz analizują definicję z Wikipedii, co ma wpływ na wyrok! Nie powinni tak robić, przecież Wikipedia nie jest źródłem naukowym, ani w żaden sposób normatywnym. Ale powszechne pojęcie Wikipedii jest różne i przecież nie zmusimy nikogo do niekorzystania z niej.

Chyba najwyższy poziom myślenia o Wikipedii reprezentowały wystąpienia Edwina Bendyka i Jarosława Lipszyca, którzy mówili o tym, co w zasadzie nas nie dotyczy. Jak do idei wolnej encyklopedii mają się zakusy polityków na kontrolowanie internetu, albo zmiany w prawie autorskim? Im więcej da się uwolnić, tym większe możliwości będą dla otwartej encyklopedii i otwartej wiedzy.

Nagrania z konferencji będą dostępne (np. jako podcasty w Wikiradiu), dam znać, gdy się pojawią.

Docenili nas

W życzeniach dla Wikipedii zobaczymy Jerzego Bralczyka, Bartka Chacińskiego, Ilonę Łepkowską, Marka Niedźwieckiego, Krzysztofa Skowrońskiego, Mariusza Szczygła i Ewę Wachowicz.

Ostatnim na filmie był… prezydent Bronisław Komorowski, który nawiązał do tego, że jak wszyscy wiedzą, korzysta z Wikipedii. :-) Tego nagrania nie ma jeszcze w sieci, bo ustala się z Kancelarią zasady udostępnienia. Jak powiedział Lipszyc: „Wikipedia to jedyna społeczność w Polsce, która przestrzega prawa autorskiego”, przy czym mowa tu o przestrzeganiu całkowicie restrykcyjnym. Czegoś nie ma na wolnej licencji, to opublikowane nie będzie.

Ciebie też docenią

Na polskiej Wikipedii zarejestrowanych jest ponad 400 tysięcy kont, w praktyce edytuje około 5 tysięcy osób, kilkaset jest bardzo aktywnych. Nie da się zaprzeczyć, że bariery wejścia są. Ale nie są one aż takie straszne, pod warunkiem, że nie chcemy od razu pisać nowych haseł, a np. tylko coś poprawić.

Stowarzyszenie Wikimedia Polska wydało z okazji 10 lat dwa rewelacyjne przewodniki:

  • Wikipedia krok po kroku – pokaże jak dokonywać podstawowych edycji, formatować hasło, wstawiać przypisy itd.
  • Witamy w Wikipedii – tu dowiemy się więcej o samej Wikipedii oraz zasadach tworzenia haseł.

Warto spróbować. Przeczytaj też 5 rad, o których warto pamiętać przed startem.

Podobne artykuły:

by Robert Drózd at September 26, 2011 09:28 PM

Kpjas

10-lecie polskiej Wikipedii

Polska Wikipedia ma 10 lat.

Właśnie wróciłem z obchodów w Poznaniu. "Robiłem" tam za VIPa - a to z racji, że jestem współzałożycielem polskiej Wikipedii (wraz z Pawłem Jochymem).

Było to ciekawe spotkanie grona Wikipedystek i Wikipedystów. Czas na świętowanie (tort, gratulacje i życzenia m.in. od prezydenta RP), podsumowania, spojrzenie wstecz i w przyszłość.


Program wystąpień był, moim zdaniem, interesujący i wartościowy (niestety ze względu na "epidemię" wywiadów dla prasy, radia i telewizji nie wszystkie dane mi było zobaczyć).
Dla mnie wystąpieniem szczególnie interesującym interesującym, które otwarcie stawiało zagadnienie relacji środowiska akademickiego (naukowego) z Wikipedią był wykład Pawła Jochyma "Wolna kultura i nauka". Zgadzam się z Pawłem Jochymem, że potrzeba otwarcia się na to środowisko jest niezwykle istotna. Jednak jest to teren najeżony wieloma rafami i dotychczasowe kontakty ze środowiskiem naukowymi (poza nielicznymi wyjątkami) nie były łatwe i bezkonfliktowe.


Jednym z wydarzeń towarzyszących obchodom 10-lecia polskiej Wikipedii była wystawa fotografii "Picture of the Year" organizowanych przez Wikimedia Commons - repozytorium plików multimedialnych opublikowanych na wolnych licencjach.

Składam serdeczne podziękowania ekipie organizatorów za doskonałe przygotowanie imprezy w Starym Browarze oraz Stowarzyszeniu Wikimedia Polska (chapeau bas).

by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at September 26, 2011 03:58 PM

September 08, 2011

Kpjas

Wikizine

Co tam w Wikipedii piszczy ? Co zajmuje społeczność ? Jakie tematy wywołują gorącą dyskusję ?

Trudno jest trzymać rękę na pulsie tak szerokiego, złożonego i wielojęzycznego projektu. W tym celu powstały źródła informacji zbierające i
cyklicznie przestawiające zainteresowanym rzeszom czytelników.

W polskiej Wikipedii rolę taką pełnią: biuletyn Stowarzyszenia Wikimedia Polska, a także agregator njusów (głównie z blogów) pn. Planeta Wikimedia. Doskonałym periodykiem sieciowym dotyczącym przede wszystkim angielskiej Wikipedii jest The Signpost.


Wikizine jest jak się sam określa "niezależnym, wewnętrznym biuletynem informacyjnym społeczności Wikimediów" (an independent internal news bulletin for the members of the Wikimedia community).
Biuletyn ten jest dostępny online, ale jest także dostępny w subskrypcji przesyłanej na adres e-mail.
Wikizine przechodził zmienne koleje losu. Inicjatywa ze wszech miar cenna, mająca ambicje wykraczać poza przytłaczający wszystko obszar anglojęzycznych Wikimediów. Jednak z jednej strony biuletyn ten cieszył się względnie małą popularnością wśród czytelników, a poza tym cierpiał na braki kadrowe, odbijające się jak mi się wydaje na jakości. Doszło do tego, że jego redaktor naczelny Walter ogłosił jego zamknięcie.

Nic straconego. Znany w społeczności Wikimediów Millosh (Miloš Rančić) podjął się inicjatywy rewitalizacji Wikizine.
Redaktorzy Wikizine zapraszają wszystkich mających ciekawe informacje dotyczące szerokiego spektrum projektów Wikimedia do włączenia się w redakcję dodając je albo na stronie Wiki:

by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at September 08, 2011 08:21 AM

September 01, 2011

Kpjas

Europejski konkurs fotograficzny Wiki Lubi Zabytki trwa

Od 1 do 30 września w kilkunastu krajach Europy, w tym w Polsce, odbędzie się seria konkursów fotograficznych o wspólnej nazwie Wiki Loves Monuments. W każdym z krajów uczestniczących w tej inicjatywie odbędzie się lokalny konkurs, który wyłoni 10 zdjęć, które będą oceniane przez międzynarodowe jury. Celem konkursu jest stworzenie jak najbogatszej i dostępnej bezpłatnie dla każdego dokumentacji zdjęciowej zabytków nieruchomych w Europie. Polska część konkursu nosi nazwę Wiki Lubi Zabytki.

Pisałem już o tym we wcześniejszym wpisie w moim blogu.

Obecnie na serwer Wikimedia Commons przesłano blisko 300 zdjęć z Polski, a ok. 1650 ogółem (01.09.2011 21:15).

Już teraz można znaleźć wśród przesłanych prac bardzo ciekawe prace fotograficzne, co to się będzie działo pod koniec września...

Przykłady z polskiej edycji Wiki Lubi Zabytki:


Autor: Pumba45 Licencja: CC-SA

Autor: Silu Licencja: GNU FDL/CC-SA

by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at September 01, 2011 07:41 PM

August 23, 2011

Herr Kriss

WikiLove, czyli niech zapanuje złość

WikiLove jako zbierające się chmury burzowe

Ostrzegam z góry, że wiele osób nie zgodzi się z moimi poglądami. Są one dość kontrowersyjne, ale po obserwacji różnych serwisów internetowych doszedłem do wniosku, że WikiLove i pokrewne zasady nie sprawdzają się w tej formie. Poruszę temat kłótni między użytkownikami, które mają różne źródła, np. różnice zdań w kwestiach merytorycznych, ale przeradzają się w konflikt personalny. Dla przypomnienia cytat ze strony Wikipedia:WikiLove:

WikiLove to termin stworzony na listach dyskusyjnych Wikipedii, odnosi się do ducha koleżeństwa i wzajemnego zrozumienia. (…) Ale wszyscy jesteśmy tu z jednego powodu: uwielbiamy zbierać, porządkować, strukturalizować i czynić wiedzę, którą posiadamy wolno dostępną w formie encyklopedii o niespotykanej dotąd wielkości. Wikipedia nie jest tylko kolejnym forum dyskusyjnym. Jest projektem opisywania i zbierania wiedzy.”

Jest to dość miła zasada, ale została wypaczona. Człowiek jest tylko człowiekiem. Czasem ogarnie go złość i musi powiedzieć kilka mniej lub bardziej przykrych słów. Przykładowo „zachowujesz się jak idiota” zostanie potraktowane jako atak osobisty i użytkownik skończy z zablokowywanym kontem. Gdy Wikipedia była moim głównym miejscem w Internecie, myślałem, że są dwa wyjścia: WikiLove albo totalny chaos i anarchia. Jednak przekonałem się, że projekty, które nie mają tak restrykcyjnych zasad, potrafią się dobrze trzymać. W dodatku atmosfera jest milsza niż na Wikipedii! Da się nad tym zapanować. Po krótkiej sprzeczce, czasem nawet ostrej, większość użytkowników w tych projektach wyjaśnia sobie sprawy i przeprasza się za to co było. Jeśli kłótnia się przeciąga, dotyka niewinne osoby lub jest nieusprawiedliwiona, to te osoby są banowane.

W pewnym stopniu konfliktu użytkownik chce wygarnąć drugiemu co robi źle. WikiLove (i pokrewne zasady, jak żadnych ataków osobistych, wikietykieta itd.) jest traktowane bardzo powierzchownie. Przykładowo wspomniane nazwanie kogoś idiotą skutkuje banem. Za to bez problemu przejdzie sączenie jadu, np. „uważam, że Twoje edycje bardziej szkodzą niż pomagają. [tzw. „wbijanie szpili”] Zapewne nie czytałeś zasad, które tu obowiązują. [zamiast pomocy pokazanie, że ktoś nie zna „tak oczywistej” rzeczy] Tak więc zacznij się do nich wreszcie stosować [ostrzegam, że jak się nie dostosujesz do tego co chcę, to czekają Cię konsekwencje i nawet nie wiesz jakie]”. Tak więc te zasady wyglądają bardziej jak „nie używaj wulgaryzmów” czy „nie popełniaj banalnego ataku – inne są dozwolone”.

Niektóre konflikty między użytkownikami przypominają „ciche dni”. Osoby będące w związkach czy pozostający w bliskich kontaktach przyjacielskich będą wiedziały o czym mowa. Brak kłótni lub właśnie takie sączenie jadu jest czasem bardziej szkodliwe niż nazwanie rzeczy po imieniu. Oczywiście trzeba zachować umiar – nie należy zrażać nowicjuszy (co jest teraz dozwolone, byleby nie było zbyt oczywiste), kłótnia musi być możliwie krótka i oczyszczająca. Należy pamiętać o zasadach z życia, czyli np. nazwanie profesora idiotą lub „prośba” o odwalenie się do wiele starszej osoby też nie są dobre. Wiele  zależy od stopnia znajomości między osobami. Są to jednak kwestie, które każdy człowiek zna, dyskutując z ludźmi poza Internetem. Tak jak mówiłem, jest to wszystko do opanowania. Nie wszystko musi być zapisane w zasadach – te projekty, o których mówiłem, nie mają wszystkiego wypunktowanego, a rzadkie kłótnie najczęściej rozwiązują sprawę i konflikt. Możliwe, że niektórzy admini nie będą w stanie wyczuć kiedy kłótnia pomaga, a kiedy szkodzi. Myślę, że to akurat nie jest dużym problemem. Dająć komuś prawa administratora, psychologiczny wymóg, czyli zachowanie się w pewnych sytuacjach, jest już wymagany. Większe wymagania dotyczące psychologicznego profilu kandydata pomogłyby też w wielu innych sprawach.

Ww. zasady mają inny, bardzo niemiły skutek uboczny. Doskonale służą do eliminowania przeciwników. Łatwo jest sprowokować nowicjusza, żeby napisał coś niemiłego (w podobnym stylu co prowokujący, ale w mniej wyrafinowany i podły sposób), to samo da się zrobić z wieloma innymi użytkownikami, którzy zwyczajnie nie wytrzymują i powiedzą coś ostrzej. Złapać kogoś na przewinieniu w głównej przestrzeni nie zawsze się da, a nawet jak już się złapie, to często okazuje się, że to nie wystarczy, bo przewinienie jest małe albo ciężkie do udowodnienia. Za to wystarczy, że sprowokowany użytkownik napisze „odpieprz się od mojej pracy” i już można donieść administratorowi, który zbanuje użytkownika zgodnie z utopijną (i szkodliwą) zasadą.

Jestem świadom tego, że robienie rewolucji nie jest możliwe. Jak już wcześniej wspominałem, niegdyś sam byłbym przeciwny temu, bo byłem przekonany, że WikiLove działa doskonale i dopuszczenie jakiejkolwiek kłótni będzie zagładą projektu, w którym wygrają głośniejsi i bardziej chamscy. WikiLove to teraz dogmat i mało kto się zastanawia co by było, gdyby było inaczej. Po prostu tak jest i musi tak być. Zobaczyłem jednak, że może być inaczej i przesadna miłość tylko szkodzi. Najlepiej by było, gdybyśmy dopuścili kłótnie we wspomnianych granicach. Serio, da się. Można zacząć od mniejszych kroków: opisany wcześniej jad w dyskusji uznać za przewinienie gorsze od ostrego słowa oraz wykazywać większą pobłażliwość przy tym, gdy padną niemiłe słowa, a już szczególnie gdy użytkownik został sprowokowany. Takie ciche prowokowanie jest ciężko udowodnić, ale nie znaczy to, że jest to niemożliwe. Administratorzy radzili sobie z gorszymi przypadkami, jak np. z trollami, więc z tym też by sobie poradzili. Lepiej sprawę przeanalizować kilka dni niż dać komuś niepotrzebnego bana.

Mniej formalizmu, więcej zdrowego rozsądku! Ludziom ciężko jest udawać miłość, gdy kogoś nienawidzą.


by Herr Kriss at August 23, 2011 01:53 AM

August 20, 2011

Herr Kriss

10 ciekawostkek na 10. urodziny

Zbliżają się 10. urodziny polskiej wersji Wikipedii. Z tej okazji przygotowałem dziesięć mniej lub bardziej znanych ciekawostek na temat różnych projektów Wikimedia. Nie wykluczam, że będą kolejne części, jednak nie chcę robić tego na siłę. Przy okazji powiem, że szykują się kolejne, ciekawe posty na blogu. Z tego co wiem, będzie to pierwsza taka (mini)seria wśród polskich blogów obracających się w temacie Wikimedia. Na razie nie zdradzam o co chodzi, ale już niedługo wszystko się okaże.

  1. W projektach Wikimedia globalnie wykonywanych jest średnio 6 edycji na sekundę. Miliardowa edycja została wykonana 16 kwietnia 2010 roku.
  2. Nowe wersje językowe Wikipedii ciągle powstają! W 2011 roku z Wikimedia Incubator (miejsce gdzie „rodzą się” projekty Wikimedia) wyszły już 4 Wikipedie. Najnowsza, w języku megrelskim, została utworzona 12 lipca.
  3. 30 listopada 2006 roku, z okazji milionowego pliku na Wikimedia Commons, została utworzona mozaika. Zgodnie z duchem Wiki możliwa jest jej edycja, tak więc zmienia się ona co pewien czas.
  4. 38 projektów Wikimedia, w tym 33 Wikipedie, zezwalają na ładowanie grafik objętych pełnymi prawami autorskimi na zasadzie dozwolonego użytku. Czasem pliki powtarzają się w różnych projektach, jednak ze względów prawnych nie powstało dla nich wspólne repozytorium mediów.
  5. Wielka utrata plików na Wikimedia Commons miała miejsce 5 września 2008 roku. Przez błąd Tima Starlinga, ówczesnego developera MediaWiki, utraconych zostało około 3000 plików. Po jego staraniach liczba ta zmalała do 496. Z tej liczby część udało się przywrócić w oryginalnym rozmiarze (dzięki kopiom użytkowników, jak i autorów zdjęć), a część jako miniatury z pamięci podręcznej.
  6. Autorem logo MediaWiki jest Erik Möller, który wykorzystał zdjęcie Florence Devouard. Florence została uhonorowana francuskim Ordre national du Mérite za „przewodniczenie międzynarodowej fundacji” (tj. Wikimedia Foundation).
  7. W śląskiej wersji Wikipedii, z powodu braku oficjalnej kodyfikacji śląskiej mowy, artykuły mogą być tworzone w dwóch formach zapisu. Pierwszy to alfabet śląski Steuera, a drugi – Ślabikŏrzowy szrajbōnek.
  8. Obserwując statystki oglądalności strony, można zobaczyć ogromne różnice między poszczególnymi dniami. Przykładowo po śmierci Amy Winehouse oglądalność strony wzrosła ponad tysiąckrotnie w stosunku do dnia poprzedniego. Widać jednak jak zainteresowanie słabnie – słupki powoli maleją i zbliżają się do tych sprzed śmierci. Z kolei wygląda na to, że wczorajsze (tj. 19 sierpnia 2011) ostrzeżenia o burzach w Polsce rozbudziły ciekawość polskojęzycznych użytkowników o tym zjawisku. Kolejny przykład – w Boże Narodzenie wiele mniej użytkowników szuka pornografii. A co się stało 4 sierpnia? Jakaś wzmianka o Polsce w zagranicznej telewizji?
  9. Zgodnie z uchwałą portorykańskiego rządu, użytkownik Marine 69-71 został uhonorowany za jego edycje dotyczące Portoryko.
  10. Jednym z pierwszych biznesów Jimmy’ego Walesa była spółka dotcomowa Bomis. Obracała się ona głównie w zakresie tematów dla dorosłych, w tym pornografii. Bomis odegrało rolę w powstawaniu Wikipedii, m.in. przez hostowanie jej. Ślady Bomisu w postaci [możliwe NSFW!*] promocyjnego zdjęcia są na Wikipedii po dzień dzisiejszy. Ciekawe czemu Jimbo zezwolił na użycie akurat tego zdjęcia („while we don’t release all of our promotional photos under the GNU FDL, that one is fine„)?

Dzięki za przeczytanie postu i pozdrawiam!

* może być dla niektórych NSFW – gwiazda porno bez pokazanej nagości.


by Herr Kriss at August 20, 2011 03:57 AM

August 10, 2011

Herr Kriss

Chwilowe problemy z Wikipedią, a liczba dotkniętych użytkowników

Dziś przed godziną 23 CEST nastąpił ciekawy (pseudo)downtime angielskiej Wikipedii. Jeden z nowych developerów popełnił błąd przy module MobileFrontend, w wyniku czego angielska Wikipedia wyświetlała każdemu wersję mobilną. Niestety nie było możliwości wrócenia do pełnej wersji. Oprócz programisty, zawiodła także komunikacja między nimi na serwerze IRC. Przez pewien czas pozornie nikt nie ruszał tego błędu, po czym okazało się, że trzech programistów jednocześnie to naprawiło. Cały problem zakończył się po 6 minutach.

Przy okazji przypomnę czemu nawet krótka przerwa w działaniu czy też oferowaniu pewnych funkcji jest szkodliwa. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z liczby odwiedzin Wikipedii. W tym miesiącu odwiedziny samej głównej strony to 3-5 mln dziennie. Średnio daje to ponad 16 tysięcy wejść na każde 6 minut. W dużym przybliżeniu tyle samo użytkowników zobaczy ten błąd. Doliczyć trzeba też wejścia na inne strony. Robi nam się z tego ogromna użytkowników dotkniętych błędem. Tym razem nie przeszkadzało to bardzo w uzyskaniu informacji, ale sporo ludzi było zdezorientowanych. Ja sam w pierwszym momencie pomyślałem o klonie Wikipedii, który się wyświetlił na wysokiej pozycji w wyszukiwarce, bo właśnie stamtąd wszedłem.

My nic nie poradzimy na błędy programistów. Za to wandalizm wiszący na popularnej stronie może być zauważony przez wielu użytkowników, co skutecznie niszczy nam opinię. Problem został wyeliminowany w dużej mierze przez wersje przejrzane, lecz wciąż istnieje. Najgorszy jest brak świadomości użytkowników co do skali zdarzenia. Proponuję, żeby wyświetlanie się wandalizmu nie liczyć w minutach czy godzinach, ale w liczbie użytkowników, który go zobaczyli. Czyli np. nie „tylko godzinkę”, ale „tysiąc dotkniętych użytkowników”. Trzeba pamiętać, że do obliczeń należy wziąć poprawkę pory dnia. Póki przy angielskiej Wikipedii występuje to w mniejszym stopniu (ludzie z różnych stref czasowych), to w polskiej rozłożenie wizyt w czasie jest bardzo nierównomiernie.

Jest jedna dobra strona całej sprawy. Sporo ludzi dowiedziało się, że istnieje coś takiego jak wersja mobilna ;)

PS: Pamiętacie jak strona główna została usunięta na moment? Tak więc już wiemy sobie, że to nie był poprostu „moment”.


by Herr Kriss at August 10, 2011 09:34 PM

July 31, 2011

Herr Kriss

Memy internetowe na Wikimedia Commons

Tym razem krótka i luźna notka. Jednym z pierwszych postów był mem Wikimedia Commons – The Rock That Rocks. A czy Wikimedia Commons ma w swoich zasobach memy internetowe na wolnej licencji? Oczywiście! Zaprezentuję kilka przykładów.

Istnieją memy graficzne, które muszą wyglądać podobnie do pierwowzoru, chyba że uda się uzyskać pozwolenie autora na opublikowanie na wolnej licencji. Jedną z tych podobnych grafik jest np. słynna sowa „O RLY?”:

O RLY owl

Cóż, nie do końca podobna i wygląda dość nieszczęśliwie. Ratuje nas za to The Biting Pear of Salamanca, znana również jako LOL WUT. Dość ciekawe przeniesienie grafiki na zdjęcie:

Niestety oryginalne grafiki rzadko są udostępniane na wolnej licencji. Po pierwsze mało który autor zgadza się na to, a po drugie bardzo ciężko dotrzeć do oryginalnego twórcy. Memy żyją własnym życiem i znalezienie autora to sporo pracy, która w większości przypadków idzie na marne. Jednak są i takie grafiki na Wikimedia Commons. Weźmy za przykład Awesome Face (znana też jako lolface):

Awesome face

Są także memy, które opierają się na jakimś powiedzeniu, mają konkretny design itd. Takich memowych grafik jest oczywiście więcej, bo nie trzeba naśladować czy szukać oryginalnego autora. Potrzebna jest za to kreatywność. Jednym ze starszych memów internetowych jest All your base are belong to us:

All your base are belong to us

Można też trafić na polityczny mem z wyborów prezydenckich w USA:Dope

Oczywiście nie mogło zabraknąć lolcatów:

LOL rollback

Tak więc Wikimedia Commons to nie smutny projekt. Można się dobrze bawić przeglądając zasoby serwisu. Na początek polecam pooglądać kategorie Lolcats (koniecznie z podkategorią Wikipedia lolcats!) i Internet memes. Wiele memów niestety jest nieskategoryzowanych albo są porozrzucane po różnych miejscach. Oczywiście na memach internetowych nie kończy się humor na wolnej licencji. Sporo do przejrzenia jest w kategorii Humor.

Tak więc miłej zabawy! A może Ty wzbogacisz zasoby projektu o mem na wolnej licencji?


by Herr Kriss at July 31, 2011 03:39 AM

July 27, 2011

Kpjas

Wikimedia Research Newsletter


Ukazał się pierwszy numer Wikimedia Research Newsletter - biuletynu, który co miesiąc przedstawia przegląd badań naukowych dotyczących zagadnień związanych z projektami Wikimedia. 
Biuletyn jest wspólną  inicjatywą Signpost i Wikimedia Research Committee.

Już od wielu lat projekty Wikimedia (oczywiście przede wszystkim Wikipedia) są częstym obiektem badań
naukowych. Dominują prace socjologiczne, które próbują zbadać mechanizmy społecznych interakcji autorów (Wikimedian), a także analizy informatyczne różnych aspektów tworzenia treści lub działań z nimi  powiązanych. 

Szczególne znaczenie wydaje się mieć doroczne spotkanie Open Knowledge Foundation  w Berlinie (OKCon).
 Pierwszego dnia miały miejsce warsztaty "Wikipedia i badania naukowe", które wzbudziły znaczne zainteresowanie publiczności (sala wypełniona po brzegi).
Ciekawe jest podsumowanie, z którego można się dowiedzieć, że powstało do tej pory ponad 2100 prac naukowych opublikowanych w recenzowanych periodykach  i 38 doktoratów ( źródło).






Fundacja Wikimedia zorganizowała badanie (które kończy się we wrześniu br.) pn. "Wikimedia Summer of Research", podczas którego badacze starają się dociec dlaczego ubywa nowych edytorów Wikipedii.

by Krzysztof P. Jasiutowicz (noreply@blogger.com) at July 27, 2011 05:31 PM

Herr Kriss

Pomocna zmiana na kanale #wikipedia-pl

Włączyłem obsługę kolorów na kanale #wikipedia-pl. Myślę, że to pomocna funkcja, jednak w razie nadużywania jej, można ją w każdej chwili wyłączyć. Potrzebne są jedynie prawa operatora kanału. Poza tym porządne klienty IRC (np. mIRC, XChat) pozwalają na wyłączenie formatowania tekstu po swojej stronie. Wyjątkowo proszę o przeczytanie notki do samego końca. Znajdzie się tu sporo przydatnych informacji.

Na początek krótki rys historyczny. Wiele lat temu IRC trafił pod strzechy. Serwery zaczęły odwiedzać osoby, które zazwyczaj siedziały na czatach wielkich portali. Każdy kto był na takich czatach, widział uderzające z każdej strony kolory i emotikony. Coraz prostsze klienty IRC pozwalały na ustawienie domyślnego koloru wiadomości. Nie było to zbyt mile widziane, więc poważniejsze kanały IRC na Freenode ustawiały tryb +c. Polegał on na usuwaniu informacji o kolorach i stylizowaniu tekstu (podkreślenie, pogrubienie i pochylenie). Postanowiłem podjąć samodzielną i odważną decyzję i usunąłem ten tryb. Co to znaczy i w czym to pomaga?

Zdaje się, że kolorowy atak na IRC-a przeszedł do historii. Większość kanałów IRC serwisów Wikimedia zezwala na ich użycie. Jednak gdy ktoś będzie używał kolorów w nachalny sposób, to można danego użytkownika poinformować o istocie formatowania tekstu. Kolory pomagają w wyróżnieniu danego fragmentu. Przykładowo użytkownik chcący wskazać konkretny fragment tekstu mógł napisać:
[18:52:22] <WikiProblem> "Powierzchnia zwierciadła wody wg. różnych źródeł wynosi od 27,5 ha[2] do 29,0 ha."

Teraz można wyraźnie zaznaczyć:
[18:52:22] <WikiProblem> "Powierzchnia zwierciadła wody wg. różnych źródeł wynosi od 27,5 ha[2] do 29,0 ha."

Niby drobna rzecz, ale zaraz przykuwa oko i łatwiej jest znaleźć błędny fragment bez tłumaczenia jego położenia. Można też użyć formatowania w celu podkreślenia danego słowa. Zamiast pseudopodkreślenia:
[11:00:00] <PyWikipedia> Oświadczam, że _nie jestem_ botem!

Można napisać:
[11:00:00] <PyWikipedia> Oświadczam, że nie jestem botem!

Dopóki formatowanie tekstu będzie wykorzystywane w konkretnych celach, będzie to bardzo pomocna funkcja. Gdy kanał zaświeci feerią kolorów, to formatowanie straci swój cel, czyli skuteczne wyróżnienie fragmentu. Stosujmy to tylko tam gdzie jest to niezbędne. Kolorowy tekst powinien zostać ograniczony do minimum. Lepiej już zastosować (oczywiście też gdy ma to jakiś cel, a nie zwrócenie na siebie uwagi) np. pogrubienie. To nie jest ładne:
[14:25:37] <Wandal> POMOCY!!! DOSTAŁEM BANA!

Myślę jednak, że takie sytuacje będą rzadkością, o ile w ogóle wystąpią. W razie konieczności polecam poinformować użytkownika o tym, że formatowanie stosujemy tylko gdy to potrzebne. W razie ignorowania próśb, operatorzy mają kilka przydatnych funkcji. Jednak lepiej obejść się bez banowania. Można też dać link do tej notki. W krytycznym przypadku można wyłączyć kolory, jednak róbmy to tymczasowo, na krótki okres. Służy do tego komenda
/mode #wikipedia-pl +c

Włączyć kolory można przez odwrócenie trybu, czyli
/mode #wikipedia-pl -c

Nawet jeśli na początku użytkownicy będą się bawić, to szybko im przejdzie. Najwyżej można ukarać użytkownika, a nie cały kanał pozbawiając go tej przydatnej rzeczy. Pewnie niektóre osoby będą sobie chciały przetestować jak działa formatowanie w praktyce. Nie ma z tym problemu. Można utworzyć sobie własny kanał (przez komendę /join #nieistniejacy_kanal) lub po prostu wejść na kanał #test – zsotał on stworzony m.in. do takich celów.

No dobrze, ale jak coś pokolorować w kliencie IRC? Odsyłam do pomocy Waszego oprogramowania. Sporo klientów powinno obsługiwać skrót CTRL+K do wstawienia kolorów, CTRL+B do pogrubienia i CTRL+U do podkreślenia. Wybrane formatowanie będzie stosowane do końca wiadomości. Można je wyłączyć wcześniej przez powtórne naciśnięcie skrótu. Przykładowo wpisanie
to jest [CTRL+B]pogrubienie[CTRL+B], a tu już nie

Da nam
to jest pogrubienie, a tu już nie

Tak więc proszę o używanie tego z głową. Powtórzę to – w większości przypadków nie ma potrzeby formatowania wiadomości. Używajmy tego jak najrzadziej. Kolorów najlepiej wcale nie używać, a jak już to oszczędnie. Myślę, że pokolorowanie może się przydać do bardzo ważnego ogłoszenia dla użytkowników, np. „Jimbo Wales okazał się być agentem-kosmitą z zadaniem zebrania całości ludzkiej wiedzy”. Zresztą „w praniu” wyjdzie kiedy to się przydaje.

Dziękuję za uwagę i miłego IRC-owania!


by Herr Kriss at July 27, 2011 04:14 AM